Forum Psychologia

Problemy ze samotnością i przebywaniem w tłumie ludzi

martin1992

martin1992

Witam mam problem jak w temacie. Źle sie czuje w tłumie .Jestem zdenerwowany zestresowany czasem serce bije szybciej .Do tego wkurza mnie to jak ktoś ciągle na mnie patrzy .Jestem wrażliwy nieśmiały skryty zestresowany . DO tego nie mam humoru bo brak pracy . Wkurza mnei to jak ktos przy mnie się śmieje wtedy mam wizję jak by się ktoś ze mnie śmiał . Nie mam za wielu przyjaciół a nowych na siłe szukam ale to nie jest dobre i nie dobrze mi to wychodzi...Do tego wszystkim sie przejmuję w towarzystwie jestem mało rozmowny małomówny jak 5 koło u wozu i robie sie czerwony i zestresowany .Przebywam w tłumach np w tramwajach autobusach na drodze galeriach ale cięzko uniknąć takich miejsc...Ogólnie wiekszość siedzę w domu lepiej sie czuje jak jestem w ruchu lubie aktywny tryb życia nie lubię nudy . Zapisał bym się na siłownie basen ,ale brak kasy i nie mam z kim chodzić i to mnie chamuje latem jest inaczej bo góry rower wicej spacerów . Jak radzić sobię z tymi problemami nieśmiałością wrażliwością brakiem humoru mam tak od dziecka do teog czytałem o swoim znaku jako koziorożec i połowa mi sie zgadza...Do tego czuje sie jak by mnie wszystko wyprzedzało szybciej od mnie...

183396 martin1992 Mężczyzna, 25 lat, Kraków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Zestresowany27

~Zestresowany27

Czytając Twoje słowa czuje się jakbym czytał swoje słowa. Mam identycznie. Tak samo źle się czuje w tłumie ludzi. Zaczynam się stresować, straszliwie pocić (zawsze mam przy sobie zapas chusteczek, nie do nosa, ale na wycieranie postu z czoła) i być niespokojny. Mam nieodparte wrażenie, że ludzie ukradkiem na mnie patrzą i śmieją się ze mnie. Z jednej strony zdaje sobie sprawę z tego, że to niedorzeczne, ale z drugiej nie potrafię nad tym zapanować. Co ciekawe te moje problemy nie występują gdy jestem w towarzystwie ludzi mi znanych, a tylko gdy wokół mnie są obcy ludzie, np. w autobusie, galerii, itd. Nawet idąc zwyczajnie ulicą zaczynam się stresować i pocić. Zerkam ukradkiem na ludzi czy przypadkiem nie patrzą na mnie śmiejąc się. Gdy widzę, że ktoś na mnie patrzy to zaczynam się niesłychanie stresować i serce wali jak młot. To jest chyba fobia społeczna. Nie wiem już co robić, czy istnieje jakaś pomoc na to schorzenie? :(

~jelly fruit

~jelly fruit

Fajnie że szczerze napisałeś co czujesz. Ja czuję się tak samo i czytałam to jakbym czytała o sobie. Wiesz co, stres jest ale sztuka, by mieć swój sposób na takie sytuacje. Bo każdy człowiek sobie sposoby na to wyrabia. Przede wszystkim uświadom sobie, że ludzi nie obchodzisz, bo mają oni swoje interesy i nad nimi myślą, a nie nad każdym napotkanym człowiekiem. Najlepiej abyś wiedział że nie tylko Ty się stresujesz. I teraz zadaj sobie pytanie, kiedyś umrzemy, i czy warto bylo marnować życie na wstydzenie się? Zaakceptuj swoją wstydliwość, bo każdy charakter jest potrzebny by bylo zróżnicowanie, a zwłaszcza mądrzy i rozważni ludzie są potrzebni.

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Problemy w kontaktach interpersonalnych mogą być pokłosiem różnych trudności, np. niskiej samooceny, fobii społecznej, nieśmiałości. Przez Internet nie da się stwierdzić, co dokładnie Ci dolega. Jeśli ruch i sport sprawiają, że lepiej się czujesz (w tym czasie produkowane są endorfiny - naturalne hormony szczęścia), proponuję wykorzystać wolny czas chociażby na dłuższy spacer. Cóż z tego, że jest zima? W zimie też można spacerować ;) Możesz też skorzystać ze wsparcia specjalisty, dzwoniąc pod darmowy telefon zaufania nr 116 123. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin