Forum Psychologia

czy tak wypada?

~uzależniona1

~uzależniona1

Rok temu na szkoleniu poznałam wspaniałego chłopaka.Świetny przyjaciel z którym można konie kraść.Dzwonimy do siebie i bardzo mu ufam.Mam męża,od pół roku nie mieszkamy razem,,rozwodu też nie mamy.Mąż teraz po pół roku prosi mnie o szansę,mówi ze mu zależy,że się zmieni itd...Nie podjęłam jeszcze decyzji czy mu tą szansę dam ale kolega którego poznałam na szkoleniu zaprosił mnie do kolegi na wesele.Aż podskoczyłam z radości!Ale moja mama do mnie;Toż to wstyd,Ty masz męża-nie masz rozwodu,masz dzieci,jak będziesz wyglądać w oczach innych? Jak mąż się dowie to Ci tego nie wybaczy!Czy naprawdę nie wypada mi iść na to wesele?Tak się cieszyłam...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Ania464

Ania464

Nie znam się zabardzo , ale moze moja wypowiedź coś pomoże :)
Może poprostu powiedź swojemu mężowi o tym , podobno szczerość popłaca :) lepiej powiedziec prawde niż zeby sie dowiedział od kogoś innego o tym. Skoro nie mieszkacie razem od pół roku , to chyba nic złego zebyś poszła na to wesele jako koleżanka , przecież to nie zdrada , tylko zwykła zabawa :) Pobawić się odstresować.

147881 ania464 Kobieta, 23 lata, Rzeszow
kwiatuszek2

kwiatuszek2

Ja bym powiedziała o tym mężowi. Chociaż rodzi się pytanie, po co chcesz tam iść? Podskakujesz z radości, pewnie kolega Ci się podoba, a to tylko do jednego prowadzi. Lepiej się zastanów wpierw co z Twoim małżeństwem, a dopiero potem zaczynaj nowe ekscesy.

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 28 lat, Katowice
~uzależniona1

~uzależniona1

Ania...właśnie o to chodzi,poprostu jest moim przyjacielem.Nic mnie z nim nie łączy i nigdy nie zdradziłam mojego męża choć mam z nim okropne stosunki;ale moja mama stanowczo wybija mi to z głowy.Ta miejscowość w której będzie wesele jest 40 km od nas także nikt nie musi wiedzieć

~uzależniona1

~uzależniona1

Kwiatuszek2 chcę tam iść bo będą tam znajomi z mojej pracy,poza tym Radek jest tak wesołym człowiekiem że przy nim sama mi się buzia cieszy:-)

Ania464

Ania464

Lepiej powiedz mężowi o tym , bo pozniej okaze sie ze jakiś kolega , kolegi męża bedzie na tym weselu jako osoba towarzysząca i i tak sie dowie. I bedzie nie przyjemnie :(

147881 ania464 Kobieta, 23 lata, Rzeszow
~uzależniona1

~uzależniona1

Dzięki dziewczyny,wolę odmówić zaproszenie niż mówic o tym mężowi.Chyba macie rację,to nie fair...Myślałam że nie ma w tym nic złego.

ka-wa

ka-wa

Ja uważam,że powinnaś tak zrobić jak czujesz,z mężem powinnaś się rozwieść,nie wierz w to ,że on się poprawi,wiesz jak destrukcyjnie na Ciebie wpływał i z tego co pisałaś nie jesteś w stanie z nim być,
być może nowa znajomość i miłość pozwoliła by Ci wyjść z depresji,nie wiem, tak czy tak zrobisz ,zawsze jest ryzyko,

w każdym razie ,nie powinnaś patrzeć co ludzie powiedzą ,tylko co Ty uważasz i czujesz ,ale ze zdaniem mamy należałoby się liczyć,porozmawiaj z nią szczerze,jak to było w waszym związku,bo mama pewnie uważa ,że da się go naprawić.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~kamasutra2

~kamasutra2

Tak moja droga jako że jesteś mężatką nie ważne że w separacji, załóż worek pokutny i sieć cicho w domu przy dzieciach bo od życia to już Ci się nic nie należy, pozdro.

~uzależniona1

~uzależniona1

Ka-wa warunkiem dla dania szansy mojemu mężowi jest terapia małżeńska.Bez pomocy z zewnątrz nie spróbuję,bo nie mam sił nawet patrzeć na niego...

ka-wa

ka-wa

No właśnie... Z tą terapią małżeńską to dobry pomysł,wiadomo,zawsze lepiej jakby dzieci chowały się w mama i tatą,/ja myślałam ,że Ty go całkiem przekreśliłaś/
ale powinniście to łączyć z terapią przeciwalkoholową,
powodzenia:)

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

uzależniona1, nie wiem, jak wyglądają dokładnie Twoje relacje z mężem, ale proponowałabym zakończyć albo uporządkować jedną relację, by myśleć o drugiej relacji. Być może Ty znajomość z Radkiem traktujesz jako przyjaźń, ale skąd wiesz, jak on podchodzi do Waszej znajomości. Może chce czegoś więcej, bo zdaje sobie sprawę, że z mężem masz kiepskie stosunki, dlatego też zaprosił Cię na to wesele? Zastanów się. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
~Anielka G

~Anielka G

masz jedno życie i przeżyj je dla siebie bez oglądania się na ludzi i ich światopogląd, nie idziesz przecież na ipreze swingersów tylko na wesele, baw się dobrze i zacznij sama o sobie myśleć i sama o sobie stanowić

~uzależniona1

~uzależniona1

AnielkaG chciałabym choć raz podejść do sprawy właśnie w ten sposób i zrobić to;czego ja chcę.Zawsze patrzę na innych...mama się wściekła na mnie conajmniej tak jak bym miała 15 lat i miałabym wrócić Z brzuchem.Mąż za wszelką cenę chce żebym dała mu szansę bo dzieci,bo one muszą mieć normalny dom i ulegam bo nie wierzę że w życiu spotka mnie coś jeszcze,coś lepszego a nie kocham tego człowieka.Zawsze muszę być"w porządku" teraz też,już zadzwoniłam i odwołałam Zaproszenie,choć strasznie mi przykro

ka-wa

ka-wa

Ale widzisz ,miałaś siłę ,żeby odejść,
Broniłaś się rękoma i nogami przed szpitalem, a jednak widać ,że to Ci pomogło,
widzę ,że jesteś na jak najlepszej drodze,
z tego wniosek ,że trzeba się leczyć ale też samemu chcieć wyjść na prostą.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~uzależniona1

~uzależniona1

Ka-wa na oddziale zdiagnozowali mi oprócz depresji osobowość chwiejną emocjonalnie.Byłam b.zdziwiona taką diagnozą.Ka-wa...jest sens podjąć terapię małżeńską z człowiekiem do którego się nic nie czuje?Któremu się nie ufa?To ma w ogóle sens?

ka-wa

ka-wa wpis edytowany

Osobowość chwiejna emocjonalnie to nie tragedia ,gorsza jest depresja.
Co do męża to warto spróbować,odeszłaś ,to teraz możesz stawiać warunki,
zobaczysz co da wspólna terapia,jeśli zdecydujesz ,że możesz już z nim mieszkać ,to zaznacz ,że warunkowo,
warto też ,żebyś kiedyś nie miała wyrzutów ,że nie spróbowałaś,warto też dla dzieci,
ale to się nie uda jeśli ,jak pisałam wcześniej, nie połączycie tej terapii z antyalkoholową.

Teraz Ty rozdajesz karty ,więc to wykorzystaj,nie nastawiaj się z góry na nic,żeby uniknąć rozczarowania,czyt.pogłębienia depresji,
powodzenia:)

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~uzależniona1

~uzależniona1

Dzięki ka-wa,chyba w końcu mam siłę żeby zrobić z tym porządek;)

ka-wa

ka-wa

Byłoby jeszcze istotne jaki typ tej osobowości masz zdiagnozowany,bo ja chyba trochę zbyt lekko do tego się odniosłam, borderline ?

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~uzależniona1

~uzależniona1

borderline właśnie...nie wiem dokładnie co to ale tak mam w karcie wypisowej.Ka-wa teraz ja rozdaje karty tak jak mówisz-dam mu szansę tylko dlatego że jest ojcem moich dzieci.Ale przeraża mnie myśl zycia z nim...Nie jest osobą która dzień w dzień jest w kościele I słucha radia M.ale nie dopuszczam rozwodu(choć moi rodzice są po) Dlatego jest mi tak cholernie ciężko.A okropnie mi szkoda że odwołałam zaproszenie na wesele.No ale tak jak mama tak na mnie najechała jak bym miała 15 lat i miałabym zrobić coś idiotycznego

ka-wa

ka-wa

Możesz poczytać sobie w necie o tym zaburzeniu ,pewnie są jakieś fora borderek,ja to znam głównie z tego forum i Ty raczej masz łagodniejszą formę ,bo pracujesz.

Pisała tu swego czasu fajna ,sympatyczna dziewczyna z tym problemem,tylko wydaje mi się większym i z tego co pisała, to ja się dziwiłam ,że facet od niej nie uciekł na koniec świata:D
Jednym słowem, to bliscy mają trzy światy z borderami:)

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń