Forum Psychologia

Jak mogę sobie pomóc z nerwicą i antyspołecznym nastawieniem?

~foleb

~foleb

Witam, od paru już lat w moim nastoletnim życiu borykam się z wewnętrznym problemem. Mianowicie przedstawiam się jako osoba dość antyspołeczna, po prostu niektóre osoby drażnią mnie swoją osobowością i sposobem zachowania. Trudno mi wyrobić sobie zdanie na temat jakiejś osoby, jeśli jakaś część mnie od razu ją odpycha i szuka jej wad. Sprawia mi to komplikacje w życiu towarzyskim, nie potrafię załapać się do szerszej grupy osób, ponieważ hamują mnie te odczucia opisana powyżej, lęk czy po prostu niska samoocena. Nie uważam się już za zakompleksioną osobą, jednak te cechy rujnują dość często mój wewnętrzny sposób. Wpadam w złość, kiedy widzę ludzi próbujących zdobyć popularność i uznanie wszelkimi środkami, z miejsca tłumaczę sobie, że jeśli ja nienawidzę takiego osoby to ona mnie również, i tak rodzi się bariera, którą sam sobie stawiam. Miewam również napady stresu - tak to można określić, kiedy ktoś mnie skrytykuje, cóż przyznam jestem wrażliwą osobą. Nie potrafię sobie wytłumaczyć, że nic się nie dzieje co powinno mnie niepokoić. Przyznam, że staram się nad sobą pracować, jednak nie wiem czy powinienem się wybrać do psychologa. Kompletnie nie znam się w tych tematach, ale wydaje mi się, że wykazuję objawy nerwicy oraz zaburzeń osobowości. Chciałbym w sobie zmienić tą nienawiść do niektórych osób. Trudno mi się żyje wśród społeczeństwa gdzie każdy chce być inny i niepowtarzalny, podczas gdy sam staram się być normalnym człowiekiem. Mogę też się przyznać, że uchodzę za bardzo ironiczną osobę. Kiedy otwarcie nie krytykuje danej osoby, czy tez nie wykazuje złości, nie potrafię się powstrzymać od ironii na jej temat. Czy z tymi objawami należy skorzystać z opinii eksperta, czy mam dość specyficzną osobowość ? : /

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~avegouda

~avegouda

Ja bym poiedziała ze jesteś dziwny Xp... spojrz na siebie a potem zacznij komentowac, przestan sobie wyszukiwac podowdów i choró sam jestes sobie winien, widzisz mnie drazni pewna osoba ciągle,ale wiem ze to chodzi o moją samoocene, a ona na dodatek ciągle mnie krytykuje, mam dosc takich osob co wiecznie maja nos zadarty, i co to nie ja, z tego co tu wyczytałam, to jestes po prostu egoistą, jaki to nie wspaniały cudowny i poszkodowany, wiesz... większosc ludzi nie stara się JAK TY by cudowny i oryginalny tylko stara się być szczesliwymi i fajnie przezyc zycie.

~ofi

~ofi

Nie uważam,żeby to było wyszukiwanie problemów.
Auto ma prawdopodobnie zaburzenie osobowości.
Możesz poczytać więcej na ten temat wpisując w google antyspołeczne zaburzenie osobowości inaczej APD
Piszą ,że nie jest to uleczalne, ale ja jako osoba praktykująca PP, pozytywne myślenie i rozwój osobisty wierze,że mozżna z tym normalnie,żyć a co więcej według Transferingu rzeczywistośći Zelanda
można wybrać inną osobowość, gdy tymczasem tamta odejdzie z naszej linii życia

~Giaur

~Giaur

Foleb: Mam podobny rodzaj zachowania, ale to nie jest tak, iż od razu szukam wad w drugiej osobie. U mnie to wygląda w następujący sposób. Poznaję kogoś i jednocześnie podczas procesu poznawania, który trwa długo, obserwuję zachowanie wobec mnie, zachowanie tej osoby wobec innych; to - czy ma poczucie winy w pewnych sytuacjach, czy potrafi kontrolować swoje emocje, czy też działa zbyt impulsywnie, a kiedy popełni błąd, to potrafi się do tego przyznać. Jeśli zauważę, że ta osoba ma problemy z podstawowymi przyjętymi normami społecznymi, zasadami etycznymi i moralnymi, to po prostu wiem, że to ona ma problem, a nie ja. Mnie wpojono pewne normy i zasady, zaś innym nie (różne czynniki mają na to wpływ). Nic na to nie poradzisz. W ten sposób zakończyły się moje dwa związki, bo w moim mniemaniu, te osoby tak naprawdę nie potrafiły okazać miłości, szacunku, winy, wstydu - to były tylko słowa, nie poparte żadnymi działaniami. Tak więc nie martw się - wszystko jest raczej z Tobą w porządku :)

Rubinowa

Rubinowa

wiesz co... Z twojego postu wynika, że tylko Twoje normy i zachowania są odpowiednie, że tylko tak jak ciebie wychowali rodzice jest poprawnym rozwiązaniem. Nie przyjmujesz do świadomości tego, że to po Twojej stronie jest problem. Przecież ludzie są różni, różnie wychowują swoje dzieci. Normy etyczne dla każdego będą czymś innym, oprócz podstawowych zachowań uwzględnionych w dekalogu, które nawet osoby nie wierzące raczej przestrzegają. Odnoszę wrażanie, że stawiasz się ponad innymi, jeśli tylko nie spełniają albo mają inny sposób zachowania niż ty. Każdy ma własną hierarchię wartości i trzeba być wyrozumiałym wobec innych postaw.

--

Straszna rzecz ta pamięć kobieca! Oscar Wilde — Portret Doriana Graya

306 rubinowa Kobieta, 37 lat, Warszawa