Forum Psychologia

Wampir energetyczny

~Cisza91

~Cisza91

Jak radzić sobie z vampirem energetycznym? Mam koleżankę, która dosłownie wysysa energię z człowieka. Po spotkaniu z nią jestem zmęczona psychicznie i fizycznie. Ciągle się nad sobą użala i wymaga takiego utwierdzania jej że to co robi jest słuszne, ciągle trzeba ją poklepywać, podnosić na duchu i motywować.... i tak jest na każdym spotkaniu, a niestety nalezymi do tej samej paczki wiec widujemy się często.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Krzysztof.W

Krzysztof.W

A ma jakiś tytuł niesprawności? Swoją droga to dziwne, pracownik ogranicza wydajność innych, w pełni będąc sprawnym, dlaczego nadal pracuje?

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
Krzysztof.W

Krzysztof.W

Mnie to się odniosło do pracy. Nikt nie miał ochoty tej pani ręki złamać w sposób naturalny? Ciężko mi uwierzyć gdzie w Polsce takie zjawisko występuje. Choć nie ukrywam, współczuje.

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
~Cisza91

~Cisza91

to akurat nie było w pracy a na spotkaniu stowarzyszenia w któym udzielamy się. Nie mam potrzeby bycia samicą alfa :) problem polega na tym, że każdy ma jej dosyć a nikt nie chce jej tego powiedzieć, liczac na to że da sobie spokój i przestanie przychodzić. Zakazać przychodzić jej nie możemy bo stowarzyszenie jest otwarte dla wszystkich...

Krzysztof.W

Krzysztof.W

Ja w tym temacie nie pomogę, jestem za bardzo bezpośredni, często złośliwy. Jeśli Cisza nie masz ochoty wyrwać koleżanki z butów, no szkoda...a gdyby z dwojga złego w ta stronę a może jednak?

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
~Dobrze radzę

~Dobrze radzę

Aha, więc nie są to spotkania garści przyjaciół. W takim razie ona może przychodzić zawsze i wam uprzykrzać czas. To trzeba zadziałać. Możesz zagadnąć znajomych np. że masz już dość jej zachowań i że następnym razem nie wiesz, czy wytrzymasz. Zyskaj sprzymierzeńców, żeby w razie akcji nie wyjść na kozła ofiarnego.

~Cisza91

~Cisza91

to są spotkania przyjaciół bo przez ten czas co razem jesteśmy w tym stowarzyszeniu się zaprzyjaźniliśmy, to super ludzie. Spotykamy się tez poza stowarzyszeniem.... no nic chyba zrobie tak jak radzicie...

~Dobrze radzę

~Dobrze radzę

Cisza, to tym lepiej. :) Jesteście zgraną paczką, fajni ludzie. Na spotkaniu poza stowarzyszeniem porusz temat. Nie są to żadne podchody ani czajenie się. Nie możesz decydować za innych, czy im się podoba zachowanie nowej "koleżanki", robiąc na nią najazd w pojedynkę. Identyfikujesz się z grupą, więc chcesz w pewnym sensie reprezentować grupę, a nie tylko swoje indywidualne interesy.

Krzysztof.W

Krzysztof.W

Jeszce trochę i spojrzenie na ulicy będzie traktowane jako bycie tą samicą alfa...może czas to przełamać?

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
~przeczytałam

~przeczytałam

A dla mnie z opisu to ona jest nieszkodliwa i śmieszna. Może też mieć jakieś wiórki w głowie, bo złamania nikt sobie nie wymyśla zdrowy ;)
Ale jak piszesz absorbująca. Możecie popróbować ją ignorować w takich przypadkach i troche się śmiać z tych historii.

Khaleesi

Khaleesi

też miałam taką koleżankę.... u mnie tylko to podchodziło pod mitomanię :) Chwalenie się np pobytem w Paryżu gdy widziano jej pod blokiem ... albo wstawianiu zdjęć po kiepskiej obróbce, gdzie gołym okiem widać że jej postać jest doklejona.... U nas poskutkowało totalne olanie jej...

99816 khaleesi Kobieta, 33 lata, tam gdzie serce moje
~Cisza91

~Cisza91

no to nieźle, u mnie ąz tak nie ma ale kto wie może wszystko przede mną. Dzisiaj rozmawiałam z przyjaciółmi o ty, jakoś tak się zeszło na jej temat. Tak jak myslałam każdemu to przeszkadza ale nikt nie wie jak jej o tym poweidziec na razie postanowiliśmy ją trochę olać... zobaczymy co będzie

franca

franca

~Cisza91

podam przykład który mnie więcej zobrazuje co ona robi: Przychodzi na spotkanie i od przekroczenia progu zaczyna lament jak ją to ręka boli, pytamy się co się stało, tak najpierw nie zwraca uwagi tylko prosi kogoś by jej pomógł płaszcz zdjąć. Naszy oczom ukazuje się ręka na pasku od spodni. Dosłownie ręka wisząca na pasku. Pytamy ponownie co się stało. Ona zaczyna, że szła i się przerwóciła i że ma złamaną rękę. No to my czy była na pogotowiu. ona mowi że była,ale ją lekarz spławił, że udaje itp że nawet gipsu nie chciał założyć... no to my że jak to czy miala prześwietlenie itp... ona oczywiscie że tak ale lekarz pomimo to nie dal jej gipsu ani nic i ona wymyśiła ten pasek.... No nic myslimy... jak trzeba było coś zrobić to ona nie moze bo reka, ale jak piła kawę czy paliła fajkę to reka była jak najbardziej sprawna... takich sytuacji była kupa...

No nie, ten przykład mnie rozwalił. :OOO A jak ich w dodatku cała kupa była, to już w ogóle. :P

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~Nie bo nie

~Nie bo nie

mnie też on rozbawił, ale patrząc na to, to ta osoba chyba tak się zachowuje bo pragnie zwrócić na siebie uwagę. może czuje, że jest przez innych odstawiana na bok i olewana ale nie wie dlaczego...

Krzysztof.W

Krzysztof.W

Może to wynikać z niedowartościowania. Każda osoba jest na swój sposób wyjątkowa i posiadając atuty w których się wyróżnia, w których może się odnaleźć. Jednak nie zawsze łatwo sprawić by dana osoba się przed nami otworzyła. Często to poprzez ograniczone zaufanie, może i bolesne przeżycia. Warto jednak działać, pomimo że osoba nie chce się otwierać by nie ukazać swoich słabości. Zawsze próby są lepsze chociażby dla własnego sumienia, niż zostawić osobę na tym ołtarzu pośmiewiska i kpin.

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
~Kamczatka

~Kamczatka

Mam przyjaciela który jest takim wampirem... bardzo go lubię, ale co pewien czas musze od niego odpocząć, po prostu zregenerować się. U niego to chyba kwestia kiepskiego dzieciństwa jeśli to może mieć wpływ.

franca

franca

Nie no oczywiście, z całą pewnością próbuje zwrócić na siebie uwagę w ten sposób, bo o co innego może jej chodzić.
Też bym stawiała na to niedowartościowanie w tym wypadku.
Jeśli chodzi o zachowanie Twojego znajomego Kamczatka, to faktycznie jego dzieciństwo może mieć na to wpływ, i to niemały.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~Kamczatka

~Kamczatka

no właśnie też tak myślę. n w dzieciństwie, zresztą nawet teraz był niedowartościowany, można by powiedzieć że ignorowany przez rodziców itp... wiec może tym sposobem chce jakoś zaznać tego zainteresowania.

franca

franca

No właśnie, może o to chodzi. Ale w ten sposób chyba się nie rozwiąże swoich problemów. :/

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~Cisza91

~Cisza91

dzisiaj przeszła samą siebie... przychodzi zapłakana że ją okradli.... pytamy się czy była na policji, czy rozpozna napastnika... ona że nie rozpozna bo to było tak szybko. Pytamy co jej gwizdneli. Okazało się że portfel... i że w nim była kasa która miała jej starczyć do końca miesiąca... no to my, że powinna isć na policję, żeby to zgłosić, to może chociąż dokumenty jakoś znajdą, że musi dzwonić do banku zablokować karty itp. Ona chlipiąc że oczywiscie, poszła gdzieś mówi, że załatwione... Zaproponowałam z kolegą że ją zawieziemy na komisariat. Ona się zgodziła. Zawieźliśmy, jechaliśmy dośc długo bo były korki. Dojeżdżamy, a ona nam że się rozymśliła, i w sumie to nie musi tego zgłaszać, bo może wcale jej nie okradli tylko zgubiła... noto pytamy się jak to było. Coś pokętnie wyjaśniała, że jechała autobusem, był tłok i że potem już nie znalazła portfela.... pytam się a wzielaś go , ona że nie wie....pojechaliśmy spowrotem do fundacji... w fundacji okazało się że miała portfel tylko zaplątał się w szalik który nosila...
Tu już nie wytrzymałam i wygarnełam jej wszystko. Bo nie dość że zmarnowałam cały ranek na jeżdżenie za jej ,,skradzionym" portfelem to jeszcze jej olewcze podejście juz mnie wyprowadziło z równowagii... Jak można nie przeszukać torbeki, angażować w poszukiwania osoby i potem nawet nie podziękować tylko się rozpłakać i jęczeć jaka to ona jest biedna, że jej nikt nie szanuje, że tylko nią pomiatam i poniżam... no krew mnie zalała...