Forum Nerwica

Czy to nerwica?

kitchensink

kitchensink

Aktualnie chodzę do drugiej gimnazjum, dwa lata temu miałam zdiagnozowaną depresję, z której raczej się już wyleczyłam (chodziłam na psychoterapię). W depresję wpadłam, ponieważ rówieśnicy (lekko mówiąc) nieszczególnie za mną przepadali. Po tamtych wydarzeniach boję się obcych, tłumów, wyjścia do sklepu, szkoły, rozmów przez telefon, w szkole na przerwach mam wrażenie, jakby każdy mnie obserwował i się ze mnie naśmiewał. Nie potrafię nawiązać kontaktu z żadnym rówieśnikiem, trochę lepiej jest z nauczycielami, mam do nich minimalne zaufanie, ale na lekcjach, kiedy mam podejść do tablicy rozwiązać równanie, czy odpowiedzieć na zadane pytanie na głos zaczynam się trząść, pocić, czuję ścisk w gardle i wręcz tracę czucie w nogach. W tym roku objawy zdecydowanie się nasiliły, przez wakacje praktycznie nie wychodziłam z domu, wychodziłam jedynie na spacer z psem, ale mieszkam na przedmieściach i raczej w lesie dużo ludzi nie spotykałam, a jeśli już to ich mijałam. Po powrocie do szkoły na przerwach cała się trzęsę, boli mnie głowa, brzuch, potrafię całą przerwę przesiedzieć w kabinie w łazience, kiedy wrócę do domu potrzebuję przynajmniej godziny na ochłonięcie i wypłakanie się. Rano nie mam siły wstawać, mimo że kładę się wcześniej niż zwykle. Dodajmy, że mija dopiero pierwszy tydzień nowego roku szkolnego, a ja mam ochotę schować się w pokoju i już nigdy z niego nie wychodzić. Wszyscy w szkole uważają mnie za dziwaka i przez moje zachowanie wyśmiewają mnie, boję się, że przez to znowu wpadnę w depresję.

Naprawdę się martwię, na pewno pójdę do psychiatry, ale chcę jeszcze zapytać się tutaj.

196882 kitchensink Kobieta, 14 lat, Kołobrzeg

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Podejrzewam, że depresja, którą u Ciebie zdiagnozowano, wcale nie została wyleczona. Możliwe, że ją zaleczono, ale gdy pojawiły się nowe problemy, szkoła, pojawił się stres i objawy znowu wróciły. Idź do specjalisty. Ponadto skorzystaj ze wsparcia pedagoga/psychologa szkolnego. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin
~DanteV

~DanteV

Mam poważne wątpliwości co do diagnozy, szczególnie jeżeli stawiał ja psycholog. Wygląda to bardziej na problemy adaptacyjne z lękiem napadowym. Oczywiście w obrazie choroby na pierwszy rzut oka może pojawiać się obniżenie nastroju tz nastrój dystymiczny który został utożsamiony z właściwym zaburzeniem a nie jedynie jego efektem.
By być rzetelnym należy wykluczyć parę elementów Pierwsze czy była stosowana farmakoterapia jeżeli tak to jaka w jakich dawkach jak długo i jak została zakończona. Niezbędne są dogłębniejsze informacje na temat owe terapii jej rodzaju długości trwania oraz informacje dotyczące relacji interpresonalnych w okresie pierwszego wystąpienia zaburzeń, bo zapewne ona rzutują na obecny stan. Na obecnym etapie jedno jest pewne tak owego stanu rzeczy pozostawić nie można. Polecam dogłębną diagnostyką z uwzględnieniem zaburzeń hormonalnych.