Forum Nerwica

nerwica depresja lękowa

~marcinryba

~marcinryba

Witam serdecznie leczę się na nerwice i depresje lękową od 10 lat leczę się psychiatrycznie nie jestem święty od jakiś 6 lat pije alkohol żeby zapomnieć o lękach ale na dobre mi to nie wyszło w piątek wieczorem dostałem strasznego ataku --PANIKI--
strasznie się bałem musiał mnie żona uspokajać nie mogę o tym zapomnieć teraz mam straszne leki że umrę dostane zawału wylewu itp.... czy nie umrę że piłem ze coś mi się stało już nigdy nie wezmę alkoholu do ust może mi pomożecie dziękuje .......

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Podejrzewam, że jeśli tak długo chorujesz, to również leczysz się i bierzesz leki. A w takiej sytuacji sięganie po alkohol jest tym bardziej nieodpowiedzialne. Doświadczyłeś ataku paniki, dlatego obawiasz się tym bardziej o swoje zdrowie. Pojawił się tzw. lęk antycypacyjny. Na pewno nie umrzesz ani nic Ci się nie stanie, ale musisz stosować się do zaleceń lekarza. Czy korzystasz z psychoterapii?

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin
~spinka34

~spinka34

Picie alkoholu przy nerwicy to zły pomysł. Na kacu objawy nerwicowe bardzo się nasilają, kilka dni potrzeba na dojście jako-tako do siebie. Alkohol tak naprawdę w żaden sposób nie złagodzi i nie rozwiąże problemu, a jedynie powoduje jeszcze większe problemy ze zdrowiem. Może po wypiciu rzeczywiście sie rozluźniasz, ale potem pewnie męczysz się 2 x bardziej. Skoro wystąpił u ciebie silny atak paniki, to zrób wszystko, aby tego alkoholu poprostu nie pić. zrezygnuj też z kawy. Ja też mam nerwicę lękową i mogę wypić maxymalnie 2 drinki, bo po takiej dawce czuje się nastepnego dnia w porządku. Zrezygnowałam praktycznie z picia alkoholu, robię to raz na miesiąc jeśli jest okazja lu nawer rzadziej i wypijam w/w ilość.

~Mimk

~Mimk

Cześć,
mam 26 lat, studiuje. Lubie zwierzaki wszelkiej maści.
Leczyłam się wiele lat na depresje lękową. Obecnie prawie funkcjonuje normalnie.
Nie wiem czy obecny mój problem jest czysto psychiczny, nie wiem gdzie szukać porady. Mam silne fizyczne reakcje na stres (czasami stresem dla mnie jest załatwienie czegoś z innym człowiekiem). Czy ktoś mnie nakieruje w jakim wątku a może inny temat forum powinnam wybrać?

~RafalX28

~RafalX28

Od 4-5 lat robię dokładnie tak jak ty. Codziennie późnym wieczorem piję jakiś alkohol (piwko,wino,wódka, whisky itp.) żeby się rozluźnić, zakończyć w ten sposób cały dzień walki z samym sobą takim rytuałem. Piję 2-3 małe porcje nalewając sobie na oko, jak piję wino to mogę wypić 1/3 albo 1/2 butelki. Szukam czegoś do obejrzenia na internecie. Czasami oglądam coś po raz piąty bo już nie potrafię niczego nowego znaleźć i rozłożony w fotelu popijam i zasypiam na siedząco i dopiero mogę przejść do łóżka. Wysiaduje tak do 2-3 w nocy. Teraz mam raz tak, że siadam biorę małego łyczka przez usta i sam smak wywołuje u mnie napad paniki i lęku, opieram się na fotelu zamykam oczy i mówię sobie, że nie napije się już więcej, ale gdy cały atak paniki i lęku minie to na drugi dzień znowu siadam z drinkiem wieczorem w fotelu bo inaczej siedział bym jak mumia w letargu i nie mógłbym się skupić na oglądanym filmie, a jak położył bym się do łóżka o 22-23 godzinie to serce mi zaczyna walić tak jak przy ataku, muszę otwierać oczy bo inaczej czuje to co czuje bardzo pijany człowiek który leżąc zamyka oczy. Przestałem pić kawę, biorę dużo magnezu i witaminy z grupy B, cynk i jest lepiej bo nie dostałem ataku już od miesiąca, ale miałem 3-4 stany w których już przegrywałem ale oddychałem powoli przeponą i przechodziło. Wiem, że brak pierwiastków które wypłukuje alkohol, kawa przyczynia się do nasilania nerwicy i częstszych ataków paniki, a silniejsze nerwica i częstsze ataki paniki doprowadzają do jeszcze większych niedoborów pierwiastków co jest takim błędnym kołem.