Forum Konkursy

Konkurs "Bycie miłym to przekleństwo"

Redakcja

Redakcja

Kochani,

bycie miłym nie zawsze przynosi korzyści, ale tak naprawdę dlaczego? Przecież dobro powinno wracać do człowieka! Chcecie przekonać się, jak być miłym, a jednocześnie nie dać się wykorzystywać?

Zapraszamy Was do kolejnego konkursu, w którym do wygrania są 3 egzemplarze książki "Bycie miłym to przekleństwo" Jacqui Marson od Wydawnictwa Muza:

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/logo%20muza.jpg

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/bycie_milym_to_przeklenstwo_okladka.jpg

Zadanie konkursowe:
Odpowiedz na pytanie: Jak rozumiesz tytuł książki "Bycie miłym to przekleństwo"?.

Na Wasze odpowiedzi z zarejestrowanych profili czekamy do 22 marca 2015 roku do północy. Wpisy zamieszczajcie w tym wątku konkursowym, a już dwa dni robocze po zakończeniu konkursu ogłosimy jego wyniki również w wątku.

Życzymy powodzenia!

Biorąc udział w konkursie, akceptujesz jego regulamin.

85087 redakcja Kobieta, 15 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

laurette

laurette

Tytuł ksiązki rozumiem w taki sposob ze czasem staramy się i chcemy byc dla kogoś miłym a ta osoba tego nie docenia w żadenkolwiek sposób. Co gorsza moze nam sie nawet "oberwać" za zwyczajne bycie milym... Niestety są takie osoby na które fakt, ze ktoś inny chce być życzliwy reagują wrogością a niekedy nawet agresją czy złoscią. To przykre zwłaszcza jesli nie mamy absolutnie zadnych złych zamiarów a jedynie chcemy byc mili. Dlatego czasem po prostu nie opłaca sie być miłym.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 25 lat, Kraków
czarnaewelinka

czarnaewelinka

Zdarza się, ze gdy jesteśmy mili dla kogoś- to ta osoba zamiast odpłacić tym samym- owszem jest dla nas również bardzo miła lecz sztucznie, po to by wykorzystać nasza dobroć.... Bycie miłym dla drugiego człowieka to dobra cecha, owszem.. trzeba być miłym, pomagać lecz należy zauważać pewne granice.. Gdy dana osoba zaczyna to wykorzystywać naszym kosztem- należy się wycofać.. lub po prostu w prost powiedzieć. Szczera rozmowa wiele wyjaśnia, lecz czasem trudno się na nią zebrać. Jednak warto jasno wyznaczać granice, aby nie dochodziło do wyżej opisanych sytuacji.

Także bądźmy mili lecz nie dajmy się wykorzystywać. Jak to się potocznie mówi :" Jestem miły, ale do czasu." :) To prawda.

107333 czarnaewelinka Kobieta, 27 lat, Przemyśl
basia.el

basia.el

Bycie miłym trudna sprawa, bowiem zawsze ktoś się zdarzy,
Kto sposobność wykorzysta i być chamskim się odważy,
Myśli bowiem: „co mi szkodzi, ta osoba taka miła,
Hulaj dusza piekła nie ma, we mnie tkwi diabelska siła.”
Znajdź więc w sobie twardą stronę, dobądź z głębi swoje męstwo,
Staraj się być asertywnym, Bycie miłym to przekleństwo.

131912 basia-el Kobieta, 31 lat, podkarpackie
Mari9321

Mari9321

Bycie miłym... i co mi to daje? A no to,że jestem z siebie zadowolona,bo jestem sobą .Kiedy komus pomoge to czuje sie potrzebna. Chce wciąż stawać sie lepsza,po prostu bycie taką mnie uszczesliwia. Ale szybko ktoś potrafi mi odpłacić i zniechęćić do prawidłowego działania. Głupie teksty, ironia, sztuczne uśmiechy, docinki. Coraz więcej ludzi wykorzystuję miłych i pomocnych ludzi, by na nich żerować i czerpać korzyści nie brudząc sobie przy tym swoich rąk. Nie lubie takich sytuacji, bo czesto nie potrafię odmówić pomocy...
Niestety duzo jest tych co krzywdzą, a coraz mniej tych co pomagają i są bez żadnego podtekstu mili, tak po prostu od serca...

139352 mari9321 Kobieta, 26 lat, Kutno woj. łódzkie,pow. kutnowsk
CiociaKlocia

CiociaKlocia

Nie zawsze, kiedy jestem miła, otrzymuję w zamian to samo.
Czasem muszę wybierać, czy mam być miła czy szczera?
Nie każdy jest mi życzliwy i czasem ludzie zachowują się nieuczciwie.

Tytuł tej książki rozumiem w ten sposób, że nie zawsze bycie miłym popłaca. Kiedy na siłę staram się być miła i nie potrafię powiedzieć "nie", mogę stać się łatwym łupem dla kogoś, kto żeruje na cudzej dobroci czy naiwności.
Kiedy staram się zachowywać grzecznie i kulturalnie, pomimo tego że łamane są moje prawa, mogę wpaść właśnie w taką
pułapkę 'przekleństwa'. Czasem warto złamać tę zasadę, przestać być miłym, zawalczyć o siebie, o swoje prawa i postawić twarde warunki, po to by
wydostać się z tej pułapki czy tego 'przekleństwa'. Pozdrawiam

126075 ciociaklocia Kobieta, 42 lata, w Polsce
Annn88

Annn88

- "Podwieziesz mnie?"
- (Nie mam czasu, muszę odebrać dziecko z przedszkola, zrobić zakupy, do tego jeżdzę już na oparach i nie mieszkasz po drodze, podwożę cię już setny raz, więc w sumie mogłabyś w końcu zaprzyjaźnić się z komunikacją miejską albo zatankować swój samochód.. więc w sumie... too.. hmm..) "Tak, jasne, nie ma problemu, wsiadaj, pod sam dom!:)"

Skąd ja to znam? Dlaczego jestem miła wbrew sobie? Dlaczego bycie miłym nie przynosi zadowolenia z siebie, a wręcz przeciwnie? Po co to robię, skoro nawet nie zależy mi na tej osobie i tej osobie nie zależy na mnie?

To nic innego jak przekleństwo bycia miłym. Pytanie jak to zmienić?

139735 annn88 Kobieta, 31 lat, Bytom
gabii4433

gabii4433

Uprzejmość i robienie dobrej miny do złej gry, to według mnie jest bycie miłym, które jednocześnie jest przekleństwem. Oj ile razy pomyślałam coś zupełnie innego, coś było mi nie na rękę, ale koniec końców i tak moja dobroduszność zagrała pierwsze skrzypce. Człowiek rodzi się z pewnym charakterem, nad którym można co prawda popracować, ale i tak nie da się wszystkiego wykorzenić, bo wtedy nie bylibyśmy sobą. Dlatego choć nie jeden raz się już poparzyłam, to i tak nie potrafię inaczej. Ot, taka już moja natura i chyba dobrze mi z tym ;)

137025 gabii4433 Kobieta, 35 lat, Dukla
joannaj199

joannaj199

"Bycie miłym to przekleństwo"- doskonale rozumiem o co chodzi autorowi tej książki. Sama wielokrotnie przekonałam się na własnej skórze co to znaczy. Niejednokrotnie się starałam, pomagałam wielu osobom, nie dlatego, że chciałam mieć z tego jakieś korzyści, ale ot tak- po prostu. Postrzegałam ludzi przez pryzmat własnej osoby, widziałam w drugim człowieku osobę przyjazną, której bezinteresownie można pomagać. Moja mama zawsze mi powtarzała: "dziecko jesteś jeszcze bardzo naiwna", a ja nie mogłam zrozumieć o co jej chodzi. Ale jak to bywa człowiek uczy się na własnych błędach. Po kilku sytuacjach, w których zawiodłam się na drugiej osobie zaczęłam rozumieć o co jej chodzi. A to najlepsza koleżanka nie przyszła na moje urodziny z jakiegoś błahego powodu, znów innym razem osoba na której bardzo polegałam wyśmiała moją osobę. Uważała ona, że to nie możliwe, że jestem tak miła i dobra dla innych i na pewno udaję. Hmmm...i jakie wnioski mogę wyciągnąć...Bycie miłym nie zawsze popłaca, a czasami może nawet stać się czymś co człowieka przybije. Ale zawsze gdzieś w podświadomości powinniśmy mieć drugą złotą myśl: "Dobro zawsze powraca".
:) :) :)

115110 joannaj199 Kobieta, 27 lat, Leszczyny
Martynencja

Martynencja

"Bycie miłym to przekleństwo" - tak, to przekleństwo. Ile razy zdarzyło się,że jest się miłym,a ktoś traktuje nas źle,nie jest dla nas miły? A ile razy znaleźliśmy coś kogoś i oddaliśmy to tej osobie? Nie wzięliśmy sobie tylko oddaliśmy to właścicielowi,gdzie,gdy my coś zgubiliśmy to już tego nie odzyskaliśmy? Gdy Pani w sklepie wydała za dużo reszty,wróciliśmy do sklepu i powiedzieliśmy,że popełniła błąd,gdzie ktoś inny cieszył by się z tej pomyłki i na tym by zyskał. Ile razy się zdarzyło,że jesteśmy mili i ktoś dla nas też,ale za naszymi plecami nas obgaduje? Ja jestem osobą miłą i moja rodzina również,pomagamy innym,nie odmawiamy pomocy,czasem nawet tracimy sami na tym,by nie urazić nikogo innego. I co my z tego mamy? Czy jesteśmy bogaci? Nie,ponieważ jesteśmy uczciwi,chociaż,że była okazja do wzbogacenia się my jej nie wykorzystaliśmy,bo jesteśmy za bardzo mili i uczciwi,a teraz co? Martwimy się o pieniądze,każdy grosz liczymy,by nam starczyło na miesiąc do kolejnej wypłaty. I to jest przekleństwo,ponieważ żyjemy skromnie,a mogliśmy żyć w luksusie. Jesteśmy mili dla innych ale inni nie są mili dla nas. Oczywiście są osoby,które są miłe i pomocne... Ale tak na prawdę za nasze bycie miłym nic nie zyskaliśmy, wcale dobro do nas nie wróciło, przynajmniej nie teraz ale mamy nadzieje,że kiedyś przyjdzie. A ci co nie są mili zazwyczaj również są nieuczciwi,a za tym idzie kombinatorstwo,które przyniosło im zyski pieniężne. I co warto być miłym ? Bycie miłym to przekleństwo.

106757 martynencja Kobieta, 24 lata, Dąbrowa Białostocka
kasia1k1

kasia1k1

Bycie miłym to przekleństwo, to niestety prawda. Niewielu ludzi to doceni, za to wielu ten fakt wykorzysta. Jeśli nie umiesz odmówić, kiedy ktoś Cię poprosi o pomoc, to w końcu zaczniesz być zasypywany pracą, a na swoją zabraknie Ci czasu. Ludzie zaczną pożyczać od Ciebie pieniądze, bo nie potrafisz być asertywny, a z odbiorem to już różnie bywa. Coraz częściej zaczną prosić Cię o podwiezienie, będą przychodzić bez zapowiedzi w odwiedziny, bo przecież zawsze znajdziesz dla nich czas.

Można być pomocnym ale trzeba być również stanowczym, jeśli nie chcemy aby ktoś wszedł nam na głowę. Nie ma nic złego w tym, że cenimy siebie i swój czas, że nie jesteśmy na każde skinienie paluszka. Bo czy inni spieszą nam tak z pomocą, kiedy jej potrzebujemy? Jeśli sami nie będziemy się cenić, to nikt inny nas nie doceni. Uwierzcie mi, o wiele bardziej szanuje się takich ludzi, którzy umieją w sposób kulturalny powiedzieć NIE.

  • th_konkurs-bycie-milym-to-przeklenstwo_2796.jpg
107306 kasia1k1 Kobieta, 32 lata, Warszawa
Kocurka86

Kocurka86

Bycie miłym to przekleństwo, którego osobiście doświadczałam na własnej skórze wiele lat...Kiedy chcesz być miłym dla każdego, żeby każdy Cię lubił, to wpadasz w pułapkę bez dna. Bo to oznacza, że pomagasz każdemu, w każdej sprawie, poświęcasz swój czas dla innych, kosztem swojego. Nie chcesz nikogo urazić, więc nawet jak koleżanka przyszła w fatalnej fryzurze, to na siłę znajdziesz słowa uznania. Zostaniesz po godzinach lub weźmiesz zadania innej osoby, bo jesteś miły i uczynny, a tej osobie właśnie coś wypadło no i czy byś pomógł/pomogła? Szef znów zlecił ważne zadanie komuś innemu, przebojowemu i nie oglądającemu się na innych, napewno dostanie za to premię, a Ty nie, bo przecież Ci zależy na opinii kolegów z pracy i nie chcesz iść po trupach. Nie odmówisz opieki nad psem/kotem siostry czy sąsiadów, którzy nagle zaplanowali urlop, a Ty akurat zostajesz w domu, nawet jak masz swoje plany. Będziesz bawić wnuki choć padasz z nóg i trochę chorujesz, no ale chcesz być miła dla synowej, w końcu syn tak prosił...W kolejce przepuścisz starszą panią, no a po niej jeszcze 3 osoby bo im się tak śpieszy, choć Tobie również. Sąsiadka już 15 raz w tym miesiącu pożyczyła parę złotych i wciąż nie oddała, ale przecież nie chcesz psuć miłej relacji...A co gdy Ty potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy? Zostajesz absolutnie, bezapelacyjnie, nieodwołalnie SAM ze swoim problemem. Bo to Tobie zależy na dobrej relacji z wszystkimi. Innym-niekoniecznie.

139917 kocurka86 Kobieta, 33 lata, Kielce
basia.el

basia.el

Bycie miłym postrzegane jest powszechnie jako coś pozytywnego i pożądanego. Małym dzieciom ciągle powtarza się "bądź miły dla siostry/brata/cioci". Co sprawia, że niektórzy mylą bycie miłym z byciem zbyt miłym? Myślę, że cecha ta przypisana jest każdemu z nas indywidualnie, jeszcze zanim trafimy na ten świat. Może to właśnie dlatego tytuł książki "Bycie miłym to przekleństwo" rozumiem jako zasądzoną odgórnie wadę, z którą zmuszeni jesteśmy żyć, choć wcale nie mamy na to ochoty. Ale tytuł ten budzi też we mnie nadzieję. Wierzę bowiem, że z każdym przekleństwem można się w jakiś sposób uporać, że jeśli ktoś bardzo mocno czegoś chce pokona nawet swoje przeznaczenie.

131912 basia-el Kobieta, 31 lat, podkarpackie
~janome

~janome

bycie milym to przeklenstwo... moze dlatego ze w dzisiejszym swiecie lubimy slyszec to co chcemy i gdy ktos nam powie wlasnie takie rzeczy to czujemy sie dobrze. moze to wlasnie jest to. my staramy sie byc milym a nie szczerym gdy wychodzi na jaw ze chcielismy dobrze i spokoj wzgledem drugiej osoby ona prawdopodobnie odbierze to inaczej i bedzie z tego konflikt.

onlyme30

onlyme30

"Bycie miłym to przekleństwo" - zarówno gdy samemu jest się miłym... jak i gdy przebywa się z kim, aż nadto miłym! Bo dla mnie samej bycie cały czas miłą bywa męczące, wręcz nudzące, bo mam wrażenie, że niekiedy robi się coś dla efektu, tylko przez wzgląd na innych, dla dobrego postrzegania i pochwały. Jeśli przebywam w towarzystwie osób wiecznie miłych też czuję się jakbym była w doskonałej bajce, gdzie wszystko brzmi dobrze, a każdy jest sztucznie sympatyczny. A przecież miłym nie można być wiecznie, bo każdy ma humory i nastroje. Nie można się wiecznie uśmiechać, przytakiwać i mówić z grzecznej konieczności, toż to czyste szaleństwo - przekleństwo!

104876 onlyme30 Kobieta, 40 lat, Gryfów Śląski
elzbieta70129

elzbieta70129

"BYCIE MIŁYM TO PRZEKLEŃSTWO"... mówi się: Gdy ktoś jest dla Ciebie nad wyraz miły- zacznij się zastanawiać czego od Ciebie chce?! Czy tak nie jest? Jest. I na pewno każdy z nas tego w życiu doświadczył.. kiedy ktoś ma do nas interes jest tak miły, ze aż nas "nudzi".. to łatwo można wyczuć.. to zazwyczaj osoby, które ni z gruchy ni z pietruchy zmieniają swój styl bycia w stosunku do nas, są mili nachalnie, natarczywie.... Mówi się, ze prawdziwego przyjaciela poznajesz w biedzie... zauważmy kto jest miły dla nas, gdy to MY mamy problem... fałszywi przyjaciele wtedy odsuwają się w cień.. natomiast gdy staja się mili dla nas- szybko okazuje się, ze mają w tym cel, jakiś interes... tak właśnie rozumiem tytuł książki: "Bycie miłym to przekleństwo."

125946 elzbieta70129 Kobieta, 49 lat, Przemyśl woj. podkarpackie,pow.
karolina2701

karolina2701

Wydaje mi się, że chodzi tu o bardzo popularne w ostatnim słowo "asertywność". Człowiek jest istotą społeczną. To oczywiste, że pragnie akceptacji, chce czuć się lubiany, szanowany i... chwalony. Tyle tylko, że uleganie tej pokusie- rezygnowanie z własnego zdania dla komplementów, zadowolenia ważnych osób i dążenie do potrzeby akceptacji innych ludzi- może sprawić, że rezygnujemy z własnych aspiracji, ambicji i opinii. Zaczynamy żyć pod dyktando innych. A to przenosi się na inne sfery życia. Czy to jest tego warte? Na pewno nie! Bycie miłym to przekleństwo jest tylko wtedy, kiedy brakuje nam właśnie tej asertywności. Wszyscy nas wykorzystują, a my godzimy się na wszystko i nie umiemy powiedzieć "nie". Po prostu nie potrafimy zachować się egoistycznie zdrowo. Trzeba zdać sobie sprawę z faktu, że choćby ktoś był miły dla każdego, nie zadowoli wszystkich. To niemożliwe, bo... każdy ma inny ideał. Należy starać się być miłym dla innych, ale nie kosztem rezygnacji z własnego "ja". Jeżeli z czymś się nie zgadzamy, coś nam nie pasuje, nie jest zgodne z naszym wnętrzem, nie bójmy się temu przeciwstawić.

113129 karolina2701 Kobieta, 36 lat, Nowa Sól
PatrycjaD.

PatrycjaD.

Książka marzenie- dlaczego ? Dlatego, że tego typu książki bardzo wiele "wznoszą" do naszego życia. Można powiedzieć, że zaburzają nasze dotychczasowe postrzegania świata i bardzo dobrze ! Kształcenie i rozwój to najlepsze co nas może spotkać. Stanie w miejscu powoduje szereg frustracji. Wracając do tytułu. Jest bardzo intrygujący. (Tak intrygujący że co minutę będę sprawdzała czy się udało. Oby !)
" Bycie miłym to przekleństwo" Oj... bardzo intensywnie się nad tym zastanawiałam, ponieważ uważam, że w każdej chwili i w każdej sytuacji powinniśmy być mili. Chodzi o serdeczność i miłość do drugiego człowieka. Przypomniałam sobie o cudownym autorze Anthonym de Mello, który głosił, że "Mówienie ludziom „nie” jest wspa­niałą rzeczą, jest to część prze­budze­nia. I zro­zum, to nie jest egoizm. Egoiz­mem jest wy­maga­nie od in­nych, by żyli życiem, które aku­rat to­bie wy­daje się najwłaściw­sze. To jest egoizm. Żyć swoim życiem nie jest egoizmem" Idealne. Mówienie ludziom NIE. Rzecz kluczowa. Często mamy wyrzuty sumienia kiedy się na coś nie zgadzamy, potrafimy zrezygnować ze swoich planów, ponieważ ktoś oczekuje od nas żebyśmy byli w tym czasie w innym miejscu. Zatracamy siebie i żyjemy cudzym życiem. Unieszczęśliwiając siebie robimy sobie ogromną krzywdę. "Bycie miłym to przekleństwo" nabrało dla mnie nowego znaczenia. Stawiając cudze szczęście nad własnym. Pamiętam sytuację ze swojego życia kiedy na siłę chciałam być miła, zaoferowałam komuś swoją pomoc, osoba ta nie chciała mojej pomocy, ale nie chciała mnie zranić. Dowiedziałam się o tym później i zdałam sobie sprawę, że chęcią pomocy na siłę unieszczęśliwiłam dwie osoby. Chciałam się poczuć lepiej. Ja i druga strona również. Niewiarygodne do jakich wniosków doszłam po dłuższych przemyśleniach na temat samego tytułu. Ciekawa jestem do jakich dojdę po przeczytaniu lektury. Mam nadzieję, że już niedługo będę miała okazję. Życzę szczęścia wszystkim uczestnikom ;)

129523 patrycjad Kobieta, 24 lata, Toruń
Redakcja

Redakcja

Kochani,

bardzo Wam dziękujemy za udział w konkursie i za Wasze odpowiedzi :-)

Oto i zwycięzcy:

basia.el
CiociaKlocia
karolina2701

Serdecznie gratulujemy! Przez 14 dni czekamy na Wasze adresy pod mailem konkurs@abczdrowie.pl. W temacie wiadomości należy wpisać swój nick oraz nazwę konkursu.

Pozdrawiamy :-)

85087 redakcja Kobieta, 15 lat, Warszawa
basia.el

basia.el

Jejku, dziękuję! Bardzo chciałam przeczytać tą książkę:) Moja mama też o niej marzyła, strasznie się ucieszy jak jej powiem:)

131912 basia-el Kobieta, 31 lat, podkarpackie
CiociaKlocia

CiociaKlocia

Ja również bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam serdecznie całą Redakcję, również forumowiczów i bardzo się cieszę z wygranej a najbardziej to już czekam na książkę, którą z wielką ciekawością przeczytam :)

126075 ciociaklocia Kobieta, 42 lata, w Polsce