Forum Konkursy

Konkurs "Nie znacie mnie"

Redakcja

Redakcja

Czy kłamstwo ma krótkie nogi? Czy prawda w każdej sytuacji powinna zostać ujawniona?

Zapraszamy Was do kolejnego konkursu, w którym mamy do wygrania 3 egzemplarze książki "Nie znacie mnie" Susan May Warren od Wydawnictwa Święty Wojciech:

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/swwojciechlogo.jpg

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/nie%20znacie%20mnie.jpg

Zadanie konkursowe:
Odpowiedz na pytanie: Czy według Ciebie zawsze należy mówić prawdę? Czy są sytuacje, w których kłamstwo jest "dozwolone"?

Konkurs trwa do 26 sierpnia 2014 roku do północy. W ciągu kolejnych 2 dni roboczych ogłosimy zwycięzców!

Serdecznie zapraszamy do udziału! Aby móc wygrać konkurs należy zarejestrować się na forum i zalogować na swoje konto.

Biorąc udział w konkursie, akceptujesz jego regulamin.

85087 redakcja Kobieta, 14 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Scarletth_e

Scarletth_e

To bardzo trudne pytanie. Z reguły nawet najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo. Prawda jest podstawą funkcjonowania rodziny, małżeństwa. Uważam, że szczerość jest bardzo ważna.
Ale są takie sytuacje, w których prawda może okazać się najgorszym wyjściem. Tak jest w przypadku choroby bliskich osób. Kiedy usłyszymy od lekarza, że mąż,mama,babcia,dziecko czy ktokolwiek bliski nie ma szans w walce z chorobą, że jest bardzo źle, czy powinniśmy takiej osobie o tym powiedzieć? Myślę, że nie. Nadzieja jest ważna w walce np. z nowotworem. Lepiej wierzyć, że się uda, niż być pewnym o porażce, wtedy, po co walczyć? W takiej sytuacji myślę, że kłamstwo jest "dozwolone" dla dobra naszych bliskich.
Pewnie są też inne wyjątki, które usprawiedliwiłyby kłamstwo.Jednak takie sytuacje powinny należeć do rzadkości, a prawda powinna być zawsze najpewniejszym wyjściem z sytuacji.

--

Tekst linka

106239 scarletth-e Kobieta, 29 lat, Lublin
~ToxicSoul19

~ToxicSoul19

Uczciwość to jedna z ważniejszych cech w życiu codziennym. Kiedy byłam dzieckiem, moi nauczyciele i rodzice mówi mi, że powinnam mówić prawdę cały czas. Jednak, gdy dorastałam, uświadomiłam sobie, że mówienie prawdy nie zawsze jest dobre dla mojego życia. Dlatego czasem kłamie, aby uniknąć ranienia przyjaciół, rodziny i zapobiec zamartwiania się ich o mnie. Skłamałam na przykład, kiedy moja przyjaciółka kupiła bardzo drogą parę butów i widziałam jak bardzo jest szczęśliwa i podekscytowana tym zakupem. Pokazała mi je i zapytała: "Czy myślę, że były za drogie ?" Właściwie, to pomyślałam, że nie był odpowiedni zakup dla niej, ale skłamałam bo nie chciałam jej skrzywdzić. Ponadto, aby rodzice nie martwili się o mnie tak bardzo czasami im kłamie. Gdy mam pewne problemy w moim życiu, i kiedy moi rodzice pytają mnie: "Co u ciebie?" odpowiadam zazwyczaj, że jest super. Niektóre problemy chcę rozwiązać sama dlatego nie chcę im wszystkiego powiedzieć. Dla moich rodziców zawsze będę dzieckiem, chociaż już od dawna jestem pełnoletnia. Oni zawsze zbytnio martwią się o mnie...
Mimo, że uczciwość i nieuczciwość są całkowicie przeciwstawnymi cechami, nie sądzę, aby te dwie cechy kłóciły się ze sobą. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji którą należy ocenić i zdecydować, czy powiedzieć prawdę, czy nie. Uważam, że powinnyśmy mówić prawdę przez większość naszego życia. Czasami jednak, powinniśmy kłamać, aby uniknąć kłopotów i ranienia ludzi których kochamy.

smarzowka12

smarzowka12

Kłamstwo nigdy nie jest najlepszym rozwiązaniem problemu, ponieważ czasami bywają takie sytuacje, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć, nawet mówiąc całkowitą prawdę i przyznając się do błędu. Niejednokrotnie w swoim życiu przekonałam się, że właśnie owe kłamstwo, jak to mawiają w przysłowiu rzeczywiście ma krótkie nogi. Prędzej, czy później i tak nawet najmniejsza jego część wyjdzie na jaw, zwłaszcza jeśli chodzi o relacje z najbliższymi osobami. Według mnie, kłamstwo jest chwilowym ratowaniem czyjegoś interesu, mówię chwilowym, bo nie da się go ciągnąć w nieskończoność. Na pytanie więc, czy zawsze należy mówić prawdę nie idzie jasno odpowiedzieć, bo to w głównej mierze zależy od sytuacji i skali narastającego problemu. Krótko mówiąc, kłamstwo dla dobra drugiej osoby czasami jest wręcz wskazane, byleby tylko nie trwało zbyt długo.

123665 smarzowka12 Kobieta, 25 lat, międzychód
zbysiontko

zbysiontko

Wszystko stosowane bez umiaru staje się w pewnym momencie problemem. Podobnie jest z mówieniem prawdy. Czasem znajdujemy się w sytuacji, w której składam wprost wypada, czy to ze względów na czyjeś bezpieczeństwo, czy też z uwagi na stan czyjegoś zdrowia, który po usłyszeniu prawdy może się pogorszyć.
Niezwykle ważne jest jednak to, aby z kłamstwem nie przesadzać, aby nie stało się ono zwyczajem, czy bronią, która może nam zawsze pomóc. Bo jak wiecie robić można wszystko, ale z umiarem - działa to w obie strony.

123666 zbysiontko Mężczyzna, 32 lata, Częstochowa
zaaraz

zaaraz

Uważam, że kłamstwo jest dozwolone wtedy, kiedy prawda może komuś zaszkodzić. Czasem lepiej jest zataić lub zmienić daną informację, niż powiedzieć całą prawdę.

123678 zaaraz Kobieta, 20 lat, Płock
~pachnewiosna22

~pachnewiosna22

Kłamstwo... coż jako dziecko kłamałam bo lubiłam robić po swojemu. Rodzice nauczyli mnie, że trzeba mowic prawde..wpajali przez lata. Teraz jako doswiadczona przez zycie kobieta, żona,matka wiem,że nieraz sama kłame.Jestem kłamczuchą nie wstydze sie tego. Moje dzieckiątko malutkie czemu nie moze wziąść brudnego paprocha z ziemi do buzi zawsze odpowiadam bo glizda ci na jezyku wyrosnie. Zarty zartami. Tak powinno byc zwlaszcza w zwiazku w przyjazni zawsze szczerosc bez owijania w bawełne. Kłamstwo czemu nie ? W sytuacji ,,emergency" jesli malutkie mozna klamac wazne by nie zranic I by umiec kłamać z umiarem... Gdy mąż pyta ile wydałam na zakupy po co mowic prawde najlepiej troche odjąć żeby nie popsuć mu dnia. Inna postac rzeczy jesli mielibysmy kogos bardzo zranic skrzywdzic naszym kłamstwem to absolutnie odpada. Trzeba znac umiar I umiec podeisc do sprawy racjonalnie. Ja tez kiedys zostałam okłamana że bliska osoba wyzdrowieje a tak na prawde była bardzo chora. Teraz rozumie czemu mnie wtedy okłamali, byłam dzieckiem... czasem trzeba

Ambiwalencja82

Ambiwalencja82

Bardzo cenię sobie PRAWDĘ. Pragnę być szczera w domu, w pracy, podczas spotkań z najbliższymi. Sama również chciałabym żyć w świecie bez kłamstw i obłudy. Od moich bliskich oczekuję szczerości, nawet jeśli miałaby czasami zaboleć lub sprawić przykrość...
Jednakże zdaję sobie sprawę, że nie zawsze mówię, to co myślę. Nie jest to spowodowane chęcią oszukania kogoś czy przesadnego przymilenia się. Czasem kłamię w dobrej wierze, żeby nie sprawić komuś przykrości, zwłaszcza, gdy widzę, że się bardzo starał, żeby sprawić mi przyjemność.
Nie powiem przecież dziecku, że laurka, jaką dla mnie z takim mozołem przygotowało, jest krzywo wycięta i niedokładnie pokolorowana; nie powiem teściowej, że sernik, który upiekła ma za dużo słodkiego lukru; nie powiem koleżance, że zapach perfum, które kupiła specjalnie na moje urodziny zupełnie nie jest w moim guście...
Uważam, że w takich sytuacjach lepiej się uśmiechnąć i podziękować za okazany trud niż krytykować... Po co psuć humor i powodować zupełnie niepotrzebne spięcia?
Jednakże sadzę, że w ważnych sprawach, związanych z życiem uczuciowym, małżeńskim, zawodowym, należy dążyć do mówienia prawdy. Życie w świecie kłamstwa i iluzji jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. I czasem brutalne, acz prawdziwe słowa, mimo że początkowo zabolą, prowokują do myślenia i mogą spowodować dobry skutek...

120026 ambiwalencja82 Kobieta, 36 lat, Ciechocinek
Martyna1995

Martyna1995

Według mnie nie da się jednogłośnie odpowiedzieć na to pytanie. Oczywiście, od urodzenia jesteśmy nauczeni, że nie wolno kłamać i że lepsza jest gorsza prawda od lepszego kłamstwa. I zgadzam się z tym w 100%. Np. w związkach pod żadnym pozorem nie powinno się oszukiwać drugiej osoby. W pracy wobec szefa też nie powinno się kłamać. I ogólnie w życiu warto mówić prawdę. Jest tylko jedno ,,ale". Spójrzmy na to w ten sposób. Pracujemy w firmie z koleżanką, za którą nie przepadamy i której waga już dawno przekroczyła 100kg, ale która podejmuje właśnie działanie i postanawia coś z tym zrobić. W pewnym momencie pyta nas, czy możemy udzielić jej szczerej opinii ,,uważasz, że jestem gruba"? I co? Odpowiesz jej wtedy szczerze i prawdziwie, że wygląda jak gruby prosiak i że nawet dieta jej nie pomoże? Może nieco wulgarnie, jednak jeśli dołoży się do tego problemy w pracy, ząbkowanie malucha, który nie daje spać po nocy, kłótnię z mężem i piętrzącą się listę rzeczy do załatwienia z waszych ust zapewne wypłynęłoby coś takiego. I co? Powiesz tak? 99% cywilizowanych ludzi, którzy mają w sobie jakąś empatię skłamią mówiąc, że wcale nie wygląda tak źle, a na pewno teraz, gdy podjęła się ćwiczeń z każdym dniem będzie lepiej. I to właśnie będzie to dobre kłamstwo. Dlatego w życiu zawsze trzeba wiedzieć kiedy mówić prawdę, a kiedy ją ,,delikatnie" dostosować do danej sytuacji, aby nie zranić uczuć drugiej osoby.

123833 martyna1995 Kobieta, 23 lata, Chmielnik
bossanova

bossanova

„Cóż jest prawda?” - pytanie to przez tysiące lat nie straciło na aktualności. Czy prawda jest wartością absolutną? Czy każdy ma taką samą „prawdę”? Czy przemilczenie prawdy to już kłamstwo? - Pytania o prawdę i kłamstwo można mnożyć, gdy chcemy usłyszeć odpowiedzi – przychodzi cisza lub przynajmniej moment zawahania w głosie i wartko płynąca myśl „czy aby na pewno...?”
Reguły ze słowami „zawsze” i „nigdy” dobrze się sprawdzają w naukach ścisłych (choć i tam dojrzymy wprowadzające niepokój wyjątki). 1+1 będzie zawsze 2, ale jeden kłamliwy przyjaciel plus drugi ceniący prawdę jako najwyższą cnotę, raczej nie da nam przyjacielskiego duetu na dłuższą metę.
Moim zdaniem z prawą trzeba obchodzić się uważnie. Nie szastać słowami. Czasem wybrać bezpieczne milczenie. Trzeba umiejętnie znaleźć granicę między własnym sumieniem, niekrzywdzeniem innych, wartościami ogólnymi.

123880 bossanova Kobieta, 33 lata, Płock
alloa

alloa

W idealnym świecie zawsze należałoby mówić prawdę a że idealny świat nie istnieje, z prawdą też nie jest już tak łatwo. Kłamstwa związane z podstępami, intrygami, kłamstwa, które mają na celu umyślne wyrządzenie komuś krzywdy są okrutne i nie ma na nie żadnego wytłumaczenia.
Z założenia powstają po to, żeby zrobić coś przeciwko drugiej osobie, więc jakiekolwiek motywy takich kłamstw nie mogą mieć w żadnym wypadki usprawiedliwienia.
Są jednak czasem takie sytuacje w życiu każdego człowieka, kiedy bijemy się z własnymi myślami czy powiedziana prawda w danym przypadku jest lepsza niż sterowane kłamstwo, chroniące według nas drugą osobę. Takich sytuacji uważam, że jest naprawdę mało, bo każdy ma prawo do prawdziwych informacji i nikt nie powinien uważać, że może za kogoś decydować i podejmować za jego wiedzą jakiekolwiek działania. Kwestia powiedzenia komuś prawdy lub jej zakłamanie w skrajnie trudnych przypadkach pozostaje więc tylko w sferze czyjegoś sumienia.
Mając w swoim otoczeniu osobę, która jest poważnie chora do tego stopnia, że to tylko kwestia czasu, kiedy odejdzie z tego świata o czym tylko my wiemy i wiedząc, że ta osoba dobrze się czuje, ma nadzieję i według siebie rokowania na to, że wyzdrowieje, co byśmy zrobili w takiej sytuacji?
Mamy tej osobie powiedzieć prawdę, bo ma do tego prawo czy pozwolić jej przeżyć ostatnie tygodnie czy miesiące w błogiej nieświadomości, że niedługo umrze?
Myślę, że w takich przypadkach nie ma dobrej odpowiedzi, bo to właśnie takie skrajne sytuacje, kiedy kłamstwo mogłoby być usprawiedliwione ale czy powinno? Czy możemy, ba, czy w ogóle mamy prawo do tego, żeby kogoś w nawet tak skrajnie trudnym przypadku okłamywać? Czy to dla tej osoby czy dla nas będzie lepiej, jak będziemy ją okłamywali?
Powiedzieć prawdę i pozwolić takiej osobie unormować wszystkie swoje sprawy przed śmiercią, pożegnać się z bliskimi jej osobami, maksymalnie pozużywać życia, pozwolić zadecydować o wszystkim, co się z tą śmiercią będzie wiązało, jak już tej osoby zabraknie? Czy postąpić według własnej teorii, własnego sumienia, że lepiej, żeby taka osoba do końca miała nadzieję, bo nadzieja będzie do końca trzymała taką osobę w dobrej formie i przeżyje ten swój ostatni czas na ziemi tak, jak chce w szczęściu, nie musząc się bać przeraźliwie nieubłaganie goniącego ją kresu życia?
Co jest w takim przypadku lepsze i czy w ogóle którekolwiek rozwiązanie może być tutaj dobre?
Prawda czy kłamstwo, poszanowanie czyjegoś prawa do prawdy czy nasza własna teoria chroniąca drugą osobę. Na to musimy odpowiedzieć sobie sami, bo to jeden z przypadków, gdzie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

82572 alloa Kobieta, 32 lata, Gorzów Wielkopolski
~batonzo

~batonzo

Kłamstwo czy prawda ? Problem w tym, że nasza prawda może się okazać w oczach innych kłamstwem, bo tak naprawdę zawsze patrzymy subiektywnie. Obiektywizm, to przyjaciel kogoś, kto patrzy z boku. Ja mogę wierzyć, że pokonam przeszkodę. Mój przeciwnik wierzy, że jej nie pokonam. Każdy z nas ma swoją prawdę. Mogę ją sobie trochę ponaginać, trochę dostosować do otoczenia. Czy to wciąż będzie prawda? Wszystko zależy od naszych intencji.

kkaa

kkaa

"Mów zawsze prawdę, ale gdyby ta prawda miała zabić człowieka wtedy kłam..." Prawda wymaga bardzo wiele odwagi, na którą tylko nielicznych stać, jest czymś pięknym, wartościowym a zarazem czymś co może bardzo zranić.... Czasem zwyczajnie łatwiej i "bezpieczniej" jest skłamać, bo prawda boli zwłaszcza ta mówiona najbliższym, tym których kochamy. Sytuacja komplikuje się gdy ta bolesna prawda, która w czasie obecnym przysporzy cierpienia może wg nas zaowocować pozytywnymi zmianami w przyszłości. Pojawia sie jednak dylemat czy dana osoba będzie w stanie udźwignąć "tą" prawdę. Nie bez powodu mówi się więc, że "Kłamstwo zdąży okrążyć świat, a prawda dopiero zakłada buty...". Wielu z nas decyduje się na tą krótszą drogę, wybierając kłamstwo, robią to tylko po to by chronić tych których kochają. Jest to wg mnie uzasadnione, sama niejednokrotnie byłam w sytuacji, w której musiałam kłamać by ratować życie osoby doświadczonej przez los.... W innych sytuacjach kłamstwo jest oznaką słabości i ludzkiej zawiści....

98023 kkaa Kobieta, 29 lat, Własny Świat
onlyme30

onlyme30

Prawda, choć przez wielu uważana za słuszną, tak naprawdę potrafi skomplikować czyjeś życie, a nawet je zrujnować.
Należy odróżniać jej wpływ, bo czasem ma ona ważne, czy też dobre znaczenie, jednak powiedziana w czyjejś niepożądanej obecności lub w nieprzemyślany sposób zamiast komuś pomóc czy sprawić radość, może być przykrą niespodziankę, doprowadzić do łez rozpaczy, a nawet być powodem niebezpiecznych dla życia czynów. Należało by więc przemyśleć sens mówienia, wyjawiania prawdy, czy jest warta swoich konsekwencji, czy lepiej zachować część prawdy dla siebie czy mówić wszystko i wszystkim. Niepowiedzenie prawdy wcale nie musi oznaczać kłamstwa, możemy powiedzieć prawdę pomijając choćby niektóre jej aspekty, wtedy nie skrzywdzimy innych i sami będziemy w zgodzie ze swoją szczerością.

104876 onlyme30 Kobieta, 39 lat, Gryfów Śląski
Redakcja

Redakcja

Dziękujemy pięknie za udział w konkursie i wyczerpujące, ciekawe odpowiedzi. Gdybyśmy mogli, nagrodzilibyśmy wszystkich (i to jest akurat prawda), jednak mamy tylko 3 książki, które powędrują do:

bossanova
Scarletth_e
Martyna1995

Przez najbliższe dwa tygodnie czekamy na Wasze adresy do wysyłki nagrody pod mailem: konkurs@abczdrowie.pl. W temacie wiadomości należy wpisać swój nick z forum oraz nazwę konkursu.

85087 redakcja Kobieta, 14 lat, Warszawa
Lowcawrazen

Lowcawrazen

Ja polecam loterie Piwniczanki z okazji 50-lecia. Wystarczy kupić promocyjną butelkę wody i zarejestrować kod z nakrętki na stronie: https://50lat.piwniczanka.pl/
Wygrać można wiele wartościowych nagród z czego jako nagrodę główną samochód Fiat 500X Crossover.

205967 lowcawrazen Mężczyzna, 30 lat, Krakow