Forum Kobiety

Mama 2 synow

~Asiolaczek

~Asiolaczek

Witam. Jestem mama 2 malych chłopców 3 i 1 rok. Od dłuższego czasu zastanawiam sie czy niebylo byl lepiej posiadać chociaz 1 córkę. Wiadomo corka zawsze jest blizsza matce. I potem z wnukami ma sie lepszy kontakt niz od syna bo synowa moze mnie nie polubic. I martwie sie jak to w przyszlosci bedzie, czy nie zostane sama bo moi chlopacy pojda za swoimi zonami i moga nie chciec utrzymywać kontaktu z matka. A nawet jak bedziemy utrzymywac kontakt to jednak to i tak nie bedzie to samo jak z corka, bo przeciez nie poplotkujemy, na zakupy nie pojdziemy. I tak bez powodu tez pewnie nie beda dzwonic. Dlatego czuje troche smutku ze mimo ze mam dzieci to i tak moge nie doswiadczyc tego wszystkiego co z nimi zwiazane. Moja mama tez zawsze mowila ze corka zawsze bedzie za mama chocby nie wiadomo jaka. A chlopcy to wiadomo.... pomóżcie.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Fajnie mieć córkę i syna ale nie zawsze wychodzi...
Płeć dziecka zależy głównie od partnera...
Mam kolegę, ktory koniecznie chciał mieć syna..., aż dorobił pięciu córek, dopiero spasował.
Ciesz się, że masz zdrowe dzieci, chlopcy lepiej się będą dogadywać w przyszłości,
choć zawsze możesz próbować..., do skutku.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Asiolaczek

~Asiolaczek

Wiadomo ze ciesze sie ze sa zdrowi bo to najwazniejsze. Ale z tego co widze to matki zawsze za corkami sa mimo ze nawet syn bedzie bardziej pomagac to i tak matka do corki ciagnie. Dlatego sie zastanawiam czy tak zawsze jest czy to od charakteru tylko zalezy. U mnie w rodzinie to tez tesciowa to tylko za corka dlatego moj maz sie od niej troche odsunal. I martwie sie zeby u mnie tez tak nie bylo.

~Asiolaczek

~Asiolaczek

I nie mam zbytnio mozliwosci na nastepne dziecko ani zdrowotnych ani finansowych. A i tak moglby byc 3 chlopczyk. Chlopcy sa fajni, ale wiadomo lobuzy niemozliwi.

ka-wa

ka-wa

To nie masz wyjścia, masz synów, to nie będziesz miała problemu z większym czy mniejszym kontaktem..., a martwisz się na zapas ,nie wiem czemu jak nie planujesz następnego dziecka.
To zależy od osobowości i charakteru i wychowania, zarówno chłopcy jak dziewczynki mogą być spokojne jak i łobuzowate,
ale tak przeważnie bywa ,że matka ma lepszy kontakt z córką, chociaż zdarza się ,że córka bywa oczkiem w głowie ojca...

Tak czy tak ,sprawdza się powiedzenie, małe dzieci ,mały kłopot ,duże...:D

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Asiolaczek

~Asiolaczek

U mnie w domu to byly same dziewczyny, ja i siostra, dlatego nie mialam porownania bo obie jestesmy blisko mamy. Ale maz ma siostre i dla tesciowej tylko ona sie liczy.kazde jej zdanie, poglad i wszystko co zrobi jest idealne. A mojemu mezowi to kazala sie wyprowadzic, dokladac sie do wszystkiego i pomagac w remontach w domu. A corka nie musi nic bo to jest dziewczyna. Dlatego sama bylam zdziwiona ze tak jest bo zawsze slyszalam ze matki trzasa sie nad synami. Ale wiadomo wiecej pomocy otrzymala od syna niz od corki ale i tak ona jest lepsza wiec moj maz nie chce utrzymywac jakos wielkiego kontaktu z nia. Wiec bylam tym zachowaniem nieco zdziwiona. I chcialam wiedziec czy tak jest ze coreczka to takie bostwo dla mamy. A syn to jest bo jest.

~danieldeeddesw

~danieldeeddesw

"Wiadomo corka zawsze jest blizsza matce."
Co? Dyskryminacja mężczyzn!
Poza tym jak sama mówiłaś że nie stać cię, więc nie rób "córki" bo wątpie by chłopcy sie ucieszyli później to tak jaby mąż wzioł sobie inną kochankę i przywiózł do domu i kazał kochać.

~Asiolaczek

~Asiolaczek

Wiadomo starszy syn cieszyl sie na brata.
Sa tez mezczyzni co sa blisko mamy ale to jest rzadziej spotykane. Czesto synowe maczaja w tym swoje palce. I jak syn jest za blisko mamy to zaraz ze maminsynek a jak corka to ok.

ka-wa

ka-wa

Nie ma reguły, bywają mamuśki zakochane w swoich synkach ,wychowują ich na maminsynków, mających potem problem w relacjach damsko-męskich.
Nie powinno dawać się odczuwać dziecku ,że jest lepsze czy gorsze od drugiego, bez względu na płeć, ale kontakty zależą od obydwu stron, inne są też wzajemne wymagania czy oczekiwania.
Pewnie teściowej bardziej odpowiada charakter córki i zgadza się z nią w różnych sprawach, nie widać tu nic złego.

Przeważnie rodzeństwo ma pretensje do rodziców o nierówne traktowanie, nie da się tego wyeliminować, bo nie ma idealnych rodziców i idealnych dzieci.

Ocena dzieci jest też subiektywna, Twoim chłopcom w przyszłości też może się wydawać , że faworyzujesz czy kochasz bardziej jednego, choć Ty tego nie będziesz widziała.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 103 lata, Toruń
~Asiolaczek

~Asiolaczek

Tesciowa z corka mieszkac razem nie mogly ani 3 dni jak sie przeprowadzala bo ciagle sie klocily, a jak raz stanela po stronie syna to corka od razu wyniosla sie do tesciow. Czesto tez mame podburza przez co wszyscy potem sie kloca. Wiec tymbardziej mnie to dziwi bo obie maja ciezkie charaktery. Ale tesciowa boi sie tez postawic corce bo wie ze ona juz wiecej by do nich nie przyjechala, wiec w czym tu sens i logika.
A wiadomo ze nawet dzieci jednej plci mozna faworyzowac.

kikunia55

kikunia55

Masz dwoch synków i masz dwie różne indywidualności.

Problem, który podnosisz, jest wydumany na co najmniej 20 następnych lat. Dzis świat jest tak szeroko otwarty dla ludzi, ze można miec 3 córki i każdą w innym kraju np. Anglia, Niemcy, Stany- i mama co to niby z dziewczynami lepiej się dogaduje na stare lata i tak zostaje sama.
Do tego ze dwóch synów i kazdy w innym miescie np w Polsce i synowe, które dązą do kontaktow ze swoimi mamami i znów się jest samą.

Nie przewidzisz jak los się ułoży Twoim synkom ,to martw się o sprawy bieżące a i tak życie będziesz miała urozmaicone, bo kazde dziecjo to indywidualnośc i kazdy wiek ma swoje prawa i wymagania. Nudzić się nie będziesz, niezależnie czy urodzilas synków czy córeczki.

A Twoja dojrzałosc i doroslosc Twoich dzieci są nie do przewidzenia teraz, to po co snuć takie rozważania.

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
~Asiolaczek

~Asiolaczek

W sumie teraz sa rozne czasy, niekiedy synowe tez nie sa takie zle i same chca utrzymywac kontakt z tesciami. Zobaczymy. U mnie starszy syn bardzo towarzyski do wszystkich ciagnie wiec wiadomo moze uciec z domu szybciej. A drugi to tak bardziej za nami bo jak ktos inny go wezmie to zaraz placze. Ale wiadomo w przyszlosci roznie to bywa.