Forum Kobiety

Facet potwór

~Susi95

~Susi95

Witam. Chciałabym się poradzić was kobiet. Jestem z partnerem od 4 lat. Jesteśmy młodzi bo dopiero 23 lata. Mamy małego synka. Od roku mieszkamy sami i tu właśnie zaczął się koszmar. Od jakiegos czasu mój facet stał się niczym potwor. Codziennie mnie przezywa, krytykuje i nic mu nie pasuje. Cokolwiek zrobię jest źle. Mam ogromny problem z pamięcią ponieważ cierpię na padaczkę i podejrzenie SM. On mowi że jestem niedorobiona bo zapomnę wyciągnąć prania a sam mógłby to zrobić. Jestem z małym cały dzień i tez jest to meczace. Często płacze na niego a on wtedy krzyczy że o co mi chodzi. Mam już dość chciałabym uciec od niego ale się boję nie mam gdzie pójść. Nie mam pracy ani wykształcenia. Ale już nie mogę znieść tego poniżania mnie..pomocy.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~karolina78a

~karolina78a

Ponieważ przeżyłam bardzo podobną sytuację to od razu skieruję po konsultacje do terapeuty albo i lekarza psychiatry. Możesz pójść tam sama, opowiedzieć sytuację, a specjalista niech podpowie co zrobić z tym faktem, bo zachowanie które opisujsz na pewno nie jest normalne.

laurette

laurette

Uciec jest w sumie najprosciej o ile zdobędzie sie na odwage. Ale Ty musisz pomyslec o sobie i o dziecku. Waszym dziecku. Wizyta u specjalisty jest dobrym pomyslem. Nie mozesz pozwalac tez sobie na takie zachowanie z jego strony. Absolutnie. Jakies ultimatum tez bys mu postawila.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 24 lata, Kraków
~xxx656

~xxx656

Jesteś chora, nie masz pracy ani wykształcenia, nie mieszkałaś wcześniej z tym facetem, żeby sprawdzić jak wam te relacje wyjdą i dałaś sobie zrobić dziecko? Jesteś kompletnie nieodpowiedzialna.

~Vsvs

~Vsvs

Powinasc z nim pogadac jezeli sie nie zmieni pomysl o separacji :/ dziecko to nie problem gorzej z mieszkaniem zatrzymaj sie u kolezanki bliskich wez sie w garsc

~Agnetha

~Agnetha

Rozumiem cię też mam ciężko z mężem ciągle tylko krytyka to nie zrobione to źle sam najlepiej nic by nie robił bo zmęczony ale ja to najlepiej to na wysokich obrotach cały dzień w domu nie mogę się nigdzie ruszyć bo on na 6 lat 2razy został z dziećmi i była oto awantura że dzieci mi zabiorą bo ich zostawiłam z ojcem przecież tak to jest jak matka nadskakuje przez całe życie a potem żony się męczą z takimi rozpieszczonym i maminsykami