Forum Kobiety

Jak nauczyć się angielskiego?

~Liljaa

~Liljaa

cześć wszystkim,
zastanawiam się jak najlepiej podnieść swój poziom z angielskiego. Zależy mi na tym, bo obecnie to jedyna rzecz na której i tak znam się najlepiej. Mój poziom to myślę B2. Uczę się ang od 4 podstawówki bez przerwy, ale właściwie to tylko w szkołach, na studiach. Krótki epizod dodatkowego ang, w dodatku źle prowadzonego myślę, ze się nie liczy. Nawet nigdy nie byłam w GB! Nie mam znajomych obcokrajowców, a jak pisałam na różnych portalach w sprawie wymiany językowej, to odpisywali jacyś 60 letni rozwodnicy ( chyba ich cel wiadomy..). Jestem trochę załamana, bo przez tyle lat nie nauczyłam się go na tyle, aby swobodnie rozmawiać. Owszem, nie jest fatalnie, ale bardzo często się zastanawiam czy ta forma też jest poprawna itp, bo nie wiem. Gramatykę przed maturą miałam w małym palcu, ang podstawowy zdałam na 89, rozszerzenie (rok później bez przygotowania) na 45. Potem przez całe studia miałam do czynienia z ang, nauczyłam się dużo słownictwa tematycznie związanego z moimi studiami. Pomyślałam sobie, że zapiszę się na zorganizowany kurs przez zimę i na lato podejdę do egzaminu na certyfikat B2, ale zaczynam powątpiewać czy to mnie nauczy, bo od Polaków uczę się już x lat i jest jak jest- klepanie regułek gramatycznych na pamięć. Załuję, ze rodzice nie zapisali mnie na język jak byłam mała, może teraz byłabym dwujęzyczna a nie zastanawiała się nad każdą frazą. Tym bardziej że język jest strasznie bogaty- mowa potoczna, której nie uczą w szkołach..... Wracając do tematu- chcę się go poduczyć i chciałabym wykorzystać swoją znajomość do uczenia innych- może jakieś podyplomowe bym sobie zrobiła, albo nie wiem..ten certyfikat i kurs metodyczny??? może jeśli ktoś jest w temacie, gdyby chciał mi trochę ten mętlik rozjaśnić. Jestem załamana, bo nawet nie umiem ang, którego lubiłam się uczyć i wchodzil mi szybko do głowy:(

Odpowiedzi znajdują się poniżej

laurette

laurette

Poziom na ktory sie okreslilas tj. B2 to wcale nie taki zly poziom! To ze nigdy nie bylaś w angli to jeszcze nic nie znaczy a na pewno nic nie stracilaś. Jestesmy w kraju gdzie jest masa ludzi wlasnie z innych krajow anglojezycznych ktorzy chetnie oferują lekcje lub zwykle konwersacje.
Powiem krotko jestem studentką anglistyki szerzej lingwistyki i z wlasnego doświadczenia wiem,ze są rzeczy w angielskim ktore niestety trzeba wykuć i juz. To tez jest sprawa indywidualna bo jednemu wejdzie szybciej i zrozumie a drugi musi coś wykuć ale da sie zrobić wszystko. Z nauką jezyków nie mozna byc nerwowym, nie mozna sie śpieszyc bo do niczego sie nie dojdzie. Wprawa i płynność to lata praktyki niekoniecznie tej w obcym kraju.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 24 lata, Kraków
~liljaa

~liljaa

hej, dzięki za odpowiedź. Akurat trafiła mi się porada fachowca:). Angielski wchodził mi łatwo, jak i np. francuski, bo mi się podobały. Teraz najbardziej frustruje mnie fakt, że jak czytam jakąś anglojęz książkę, przeznaczoną do nauki, czyli forma uproszczona, to tam te zdania wyglądają zupełnie inaczej niż nas uczono. Pełno jest np. ain't albo zdań nie zaczynających się od "Do"..skutek mojego szkolnego ang jest taki, że jak kiedyś pisałam z obcokrajowcem to ten myślał, że mam z 40 lat- why??- bo jak napisał, bardzo formalnym, poważnym językiem piszę.
Nie sądzę, że jestem zupełnie na B2, głownie ze wzgl. na zapomnianą grmatykę, określiłabym to na tę chwilę B1/B2.
Daję ogłoszenia w popularnych portalach, oczywiście ogłoszenie jest w j. ang i....nic, cisza.

laurette

laurette

No to z mojego punktu widzenia lepiej pisac formalnie ;-) To ci sie zawsze przyda i lepiej wyjsc na poważną niz prostacką w konwersacji. Ale to tylko moje zdanie. Poza tym nawet ten B1 nie jest taki zly ;)

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 24 lata, Kraków
~damian99

~damian99

Witam
pochodzę z małej miejscowości. W tym roku kończę gimnazjum i chce zdawać do liceum w większym mieście. Po tej pory nie uczyłem się języka angielskiego bo w szkole miałem niemiecki i rosyjski.Znam podstawy ale chcę przed rozpoczęciem nauki trochę podszkolić ten język. Czy książka EASY GRAMMAR jest dobrym rozwiązaniem. Książka jest podzielona na 6 głównych rozdziałów, a w nich na podrozdziały poświęcone poszczególnym zagadnieniom gramatycznym.
Oprócz głównej części zawiera załączniki z zakresu fonetyki, ortografii, różnic między brytyjską i amerykańską odmianą języka angielskiego, a także indeks haseł i klucz do ćwiczeń oraz zestaw tablic z najważniejszymi zagadnieniami gramatycznymi.

laurette

laurette

~damian99
Witam
pochodzę z małej miejscowości. W tym roku kończę gimnazjum i chce zdawać do liceum w większym mieście. Po tej pory nie uczyłem się języka angielskiego bo w szkole miałem niemiecki i rosyjski.Znam podstawy ale chcę przed rozpoczęciem nauki trochę podszkolić ten język. Czy książka EASY GRAMMAR jest dobrym rozwiązaniem. Książka jest podzielona na 6 głównych rozdziałów, a w nich na podrozdziały poświęcone poszczególnym zagadnieniom gramatycznym.
Oprócz głównej części zawiera załączniki z zakresu fonetyki, ortografii, różnic między brytyjską i amerykańską odmianą języka angielskiego, a także indeks haseł i klucz do ćwiczeń oraz zestaw tablic z najważniejszymi zagadnieniami gramatycznymi.

Nie znam tej ksiązki,niestety nie mogę sie o niej wypowiedzieć. Lata minęly odkąd używałam podręczników zakresu podstawowego wiec nie orientuje sie w tej kategorii ale strzelam w ciemno ze na pewno ksiązki wydawnictw longman pearson, cambridge etc. są godne polecenia.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 24 lata, Kraków
~filemonica

~filemonica

wszystko zależy od tego jakie umiejętności chcemy podszkolić, ja zdecydowałam się na naukę online, dlatego, że to dla mnie najwygodniejsza forma. mam sporo na tygodniu obowiązków i nie wyrabiałabym się ze szkołą językową, dlatego zdecydowałam się na zajęcia online z lektorem w empik school, jest to wygodne rozwiązanie bo sama wybieram czas miejsce zajęć, potrzebuję tylko internetu i słuchawek, więc to bardzo wygodne rozwiązanie.

~Gavka

~Gavka

Filemonica ja podobnie jak Ty, poszłam też do empik school, ale stacjonarnie. Skusili mnie promocją better together i koleżanka mnie namówiła, że jak zapiszemy się razem to taniej. I w sumie nie żałuję. Pierwsze zajęcia już za mną i widzę, że czeka nas dużo nauki, ale będziemy się wzajemnie motywować. W ogóle fajnie bo dużo rozmów było na zajęciach, więc może w końcu przełamię swoją barierę w mówieniu.

~rorsko

~rorsko

od października zapisałam sied o speak upa, jak tylko udało mi się zdobyć legitymację studencką, bo spore zniżki mają, niby długo nie chodżę ale już łatwiej m icoś po angielsku powiedzieć, udało mi się przełamać się przed mówieniem w tym jezyku, też forma kursu jest ciekawa bo mozna chodzić na zajęcia tematyczne, lubię pichcić i chodzę na klub kulinarny, fajnie jest móc czytać obcojęzycnze blogi bez tłumacza :)

~ytso

~ytso

i jak tam w tym speak upie?? Podobno studenci nie muszą umowy kredytowej podpisywać, to prawda? czy można chodzić na kilka tych klubów?

~olkos

~olkos

nie, nie muszą mieć umowy kredytowej, a też spore rabaty są dla studentów :), jak porównywałam ceny to wychodzi najkorzystniej

~betto

~betto

po sobie widzę ze bez solidnego kursu to nie ma sensu, uczyłam się od podsawówki to studiów a jak musialam pogadać po angielsku to nie pottrafiłam zdania poprawnie złożyć [sic!] wzięlam się za angielski w speak up, chociaz na początku było ciężko, bo głupio mi było zaczyanć od początku patrząc na te wszystkie lata nauki ale nie było wyboru, już wymowa idzi emi coraz plynniej, co najważniejsze nie wstydzę sie mówić a to dużo daje w nauce

laurette

laurette

Duzo zalezy od osoby, bo są ludzie ktorzy sa samoukami i potrafia tak dobrze sami nauczyc sie jezyka że aż dziw bierze. Owszem kursy zwlaszcza z native'ami są bardzo przydatnym narzedziem do nauki jezyka praktycznego a ten zdecydowanie jest bardziej ceniony od teoretycznego. Fakt jednak taki,ze to jak szybko i jak dobrze nauczymy sie jezyka zalezy w duzej mierze od nas samych a nie od nauczyciela - nawet tego najlepszego.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 24 lata, Kraków
~superNatalia

~superNatalia

Cóż każdy ma trochę inne predyspozycje do nauki języków Błędem naszej edukacji jest to, że uczą nas sporo gramatyki, a w konwersacjach sobie nie radzimy. Jeśli chcemy osłuchać się o wprawić trochę bardziej w rozumienie najlepiej jest słuchać w każdej możliwej chwili radia angielskiego i oglądać angielskie seriale.