Forum Ciąża i dziecko

Dziecko nie mówi, a przedszkole

~jastinap

~jastinap

Chciałam od lutego puścić dziecko do przedszkola. Problem w tym, że syn nie potrafi powiedzieć nawet swojego imienia. Czy zostanie przyjęty do przedszkola? Czy sobie poradzi? Sama nie wiem już co robić, ale muszę wrócić do pracy.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

miluna25

miluna25

A w jakim wieku jest maluszek? Mój malec strasznie się jąkał dopiero jak zabrałam go z państwowego i przeniosłam do prywatnego Tequesty wszystko ustąpiło, jest to przedszkole językowe i z tego co mi wiadomo to aktualnie trwa rekrutacja do zerówki :)

251429 miluna25 Kobieta, 34 lata, Warszawa
~markost

~markost

Ale to ile dokładnie ma dziecko? Raczej z przyjęciem do publicznego przedszkola w lutym jest problem - nawet jeśli masz plecy. Pozostaje prywatne, gdzie też niekoniecznie muszą mieć wolne miejsce.

~monikazet

~monikazet

Przechodziłam przez ten temat 2 lata temu. Szanse na publiczne zimą to 1 proc. zakładając, że masz znajomości gdzieś wysoko w przedszkolu. Córka ostatecznie poszła prywatnie do Sowy w Częstochowie i z perspektywy czasu uważam, że to była bardzo dobra decyzja. A mowa? To nie jest problem tylko twojego dziecka - inne mają podobnie.

~jastinap

~jastinap

Ma 2,5 roku. Poważnie nie ma szans na przedszkole publiczne? Nie mam żadnych znajomości. Nie wiem, czy będzie mnie stać na prywatne ;/

~monikazet

~monikazet

Hmm... moim zdaniem nie masz szans, no chyba że będziesz miała dużo szczęścia. Moim zdaniem lepiej jeśli pójdziecie do prywatnego - inaczej podejdą do dziecka, inny program, inne możliwości, ale to oczywiście kwestia taka, jakie macie oczekiwania. Na pewno stawiajcie na zdrowy rozsądek.

~bakoszka

~bakoszka

Monika - a jak z językiem w Sowie? Moje dziecko też teraz zaczyna, a z mową powiedzmy, że jesteśmy w lesie ;(

~gango

~gango

Każde dziecko rozwija się w swoim tempie - w przedszkolu są normalni ludzie i to rozumieją. A wiadomo, że w otoczeniu dzieci po prostu łatwiej będzie się uczyć mowy. Z angielskiego też sporo załapie ;-)

~bakoszka

~bakoszka

Dzięki, obawiałam się trochę, jak będzie. Wiadomo - nauczyciele zapewniają, że wszystko będzie super, ale mnie zależało bardziej na opinii innych rodziców. Jestem spokojniejsza i zakładam, że wszystko będzie super.

~ratos

~ratos

Nauczyciele podchodzą rozsądnie do dzieci. Przecież oczywistym jest, że każdy maluch rozwija się w innym tempie. Jeden szybciej, a drugi wolniej. Tego nie da się w żaden sposób przeskoczyć i muszą mieć program dopasowany pod różne dzieci.