Forum Ciąża i dziecko

Zakaz podawania dzieciom słodyczy

~Kristinianka

~Kristinianka

Jestem Krystyna mam 54 lata. Mam córkę - 27lat, która ma dwóch synów - Ludwik - 9lat i Marcel - 4 lata. Nie wtrącam się w to, jak moja córka wychowuje swoje dzieci, ale jedna rzecz mnie niepokoi. Wprowadziła całkowity zakaz podawania dzieciom słodyczy. Nie wolno ich poczęstować czekoladą, cukierkiem, czymkolwiek, co jest słodkie. Dodam, że dzieci nie mają żadnych problemów ze zdrowiem, po prostu uważa, że nie chce podawać słodyczy, bo będą jadły i będą grube albo, że będą miały brzydkie zęby. Uważam, że to przesada, nie daje słodyczy ale daje Ludwikowi magnez, podczas gdy wnuk przyznał się, że w szkole je słodycze, żeby mama nie widziała, ale żebym jej tego nie mówiła bo to tajemnica. Próbowałam rozmawiać z córką na ten temat, ale wynikła z tego awantura, żebym się nie wtrącała itd., a mnie jest przykro być na dworze z chłopcami, gdzie inne dzieci jedzą pączki i piją soki, a moje wnuki tylko woda i sucharki.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~mrówka

~mrówka

masakra jakaś. Odbieranie dziecku dzieciństwa. Co z tego, że rodzice zabraniają, jak dziecko nadrabia pięć razy w szkole, kiedy nikt nie widzi - to tylko źle wpływa na psychike. Wiadomo, że zakazany owoc najlepiej smakuje. Ja bym na Twoim miejscu zasugerowała córce, że w szkole nikt dzieci nie upilnuje albo jak sa u kolegów i że to nie jest dobre takie dziwne zakazy. Czy Twoja córka miała problem z wagą jak była mała i była nastolatką? Może to chodzi o jej kompleksy...

~Marzycielka

~Marzycielka

Tak to jest jak rodzice przeginają i mają chorą psychikę. moim zdaniem jedna kostka czekolady czy mały batonik to jezcze nic złego. Przecież od jednego batonika, kawałka tortu nie staną się otyli i zęby im nie wypadną.

~Kasiak

~Kasiak

moje dziecko też nie zna smaku czekolady... Ja mu daję owoce i warzywa, bo uważam, że są dużo zdrowsze. czsami daje mu napić się kakaa z mlekiem ale żadnej czekolady ani słodyczy

jaśka

jaśka

Ja swoje dzieci staram się wychowywac bez drastycznych rygorów. Dzieciaki wiedza jak smakują słodycze, czasem je dostają, bo ogólnie czekolada zawiera magnez, więc jest zdrowa a poza tym dobrze wpływa na pamięć, więc to nic złego, że czasem sobie zjedza kawałek czekolady jak się uczą, najlepiej takiej z orzechami, bo orzechy tez mają dużo wartości odżywczych. Mysle, że gdybym robiła nie wiadomo jakie zakazy na słodycze to skrzywdziłabym dzieci. sama lubię słodycze od czasu do czasu, więc nie wyobrażam sobie samej je jeśc, a nie pozwalać na to własnym dzieciom - hipokryzja. Zreszta, dziadkowie i tak zawsze będa dzieciaki rozpieszczali słodyczami, więc jaki jest sens robić z domu najgorsze miejsce na ziemi?

20 jaska Kobieta, 49 lat, Poznań
~Alicja

~Alicja

to jest calkowita przesada i leczenie kompleksow rodzicow, a na mikolaja co przepraszam dostają? zapałki?

~Rubinowa

~Rubinowa

nie, Hupkę i krzesiwo żeby ćwiczyły refleks i wytrwałośc

karolinexxx

karolinexxx

moim zdaniem to bez sensu, nie mowie zbey kupowac dzieciom batony na obiad ale jak ida do dziadkow albo w niedziele cos slodkiego powinny dostac przeciez to caly urok dziecinstwa

--

Nawet cień przyjaciela starczy by uczynić człowieka szczęśliwym.

15 karolinexxx Kobieta, 32 lata, Karolkowo
~matka

~matka

Mówienie o tym, że słodycze to cały urok dzieciństwa to jakies nieporozumienie drogie panie...

Kamila Okulska

Kamila Okulska

Odpowiedź eksperta

Nadmiar słodyczy w młodym wieku może być szkodliwy, ale nie należy całkowicie zabraniać dziecku spożywania czekolady czy ciast.
Owszem to czego obawia się Twoja córka jest skutkiem nadmiernego jedzenia słodyczy i braku higieny oraz aktywności fizycznej. Jeżeli dziecko ma zbilansowaną dietę, jest zdrowe, jest aktywne fizycznie to odrobina słodyczy mu nie zaszkodzi. Trzeba tylko pamiętać o wyrobieniu w dziecku nawyków dotyczących higieny jamy ustnej. Trzeba mu wyjaśnić co musi zrobić gdy zje słodycze i co się stanie jeżeli będzie jadło ich za dużo. Dzieci z reguły są aktywne więc powinny wszystko spalić, chyba że cierpią na jakieś choroby lub są otyłe. Wtedy niestety trzeba zrezygnować ze słodyczy.
Słodycze należy również wybierać mądrze, nie dajmy się zwieść kolorowym opakowaniom i krzykliwym hasłom. Nie wybierajmy byle czego i nie dajmy uprosić się dzieciom.
Najzdrowsza jest czekolada (byle nie nadziewana). Jest źródłem wapnia, magnezu i żelaza. Do lepszych słodyczy należą sezamki, batoniki muesli i z ziarnami, chałwa. Ta ostatnia to olbrzymia bomba kaloryczna. Sto gramów dostarcza aż 600 kcal, czyli połowę dziennego zapotrzebowania energetycznego dwulatka.
Najgorsze są twarde cukierki, lizaki czy ciągutki, które zaklejają i oblepiają żeby na kŧórych wtedy idealne warunki do rozwoju ma próchnica. Dlatego nie warto ich kupować.
Gdzieś pośrodku plasują się żelki, galaretki, drażetki, które stosunkowo szybko się zjada, ale w przeciwieństwie do czekolady, migdałów czy orzechów nie dostarczają niczego cennego.
Słodyczy nie powinno podawać się na wieczór po umyciu zębów i w nocy, ponieważ wtedy wydzielamy mniej śliny, która przemywa naszą jamę ustną. Jeżeli nie mamy możliwości umyć dziecku zębów przepłuczmy mu usta zwykła przegotowaną wodą, tak aby nie dopuścić do oklejenia zębów przez cukier.

25 kamila-okulska Kobieta, 31 lat, Lublin
aanielkaa

aanielkaa

ze skrajnosci w skrajnosc, albo pasą dzieci chemią i słodyczami albo nie dają nic... eh... i tak źle i tak niedobrze... poza tym co to za radość z dziecinstwa skoro nie je sie słodyczy?

17 aanielkaa Kobieta, 37 lat, Kraków
jaśka

jaśka

Dzieci bardzo lubia żelki a jak się wybierze takie z witaminami to obie strony wygrywaja :) poza tym polecam do pochrupania przed telewizorem płatkisniadaniowe jako chrupki - lepsze od chipsów a też fajnie chrupie :) A właśnie... czy Twoje wnuki nie jedza też płatków śniadaniowych z miodem albo czekoladowych? W sumie tez słodycz.

20 jaska Kobieta, 49 lat, Poznań
dadaaria

dadaaria

ja słyszałam ze lizaki są szkoldliwe na zeby ale czekolada czy jakies ciacho to mysle ze raz w tygodniu nie zaszkodzi

--

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

30 dadaaria Kobieta, 30 lat, gdzieś pod Wawą