Forum Aktualności

Wszystkich Świętych

kwiatuszek2

kwiatuszek2

Witajcie, za nami powszechne święto. Dzień, w którym musimy się zatrzymać na chwilę i zastanowić nad sensem istnienia. Przynajmniej ja tak do tego podchodzę.
Dzień wspomnień o zmarłych, naszych bliskich i przyjaciół.

Niestety, ale i też okres zysku. Znicze, kwiaty...
Jestem ciekawa jak Wy do tego podchodzicie. Czy uważacie, że zmarłym potrzebne są te wszystkie ozdoby? Masywne bukiety kwiatów, drogie znicze. Nie wystarczy pamięć i modlitwa?

Dla mnie ważniejsze jest to drugie. Zazwyczaj kupuje tylko znicz, czasami skromne kwiaty za kilka złotych.
Za to wspominam moich bliskich w duchu, skupiam się na tym co było i przeminęło bezpowrotnie.

Zostałam za to skrytykowana przez rodzonego brata, który stwierdził, że jest mu za mnie wstyd i mam usunąć się z jego życia, bo on nie nienawidzi chamstwa ( bo nie kupuje bukietu kwiatów co tydzień , nie złożyłam się na wieniec we Wszystkich Świętych).

Jest mi cholernie przykro usłyszeć takie coś. Szczerze jestem załamana.
Owszem, jestem osobą dość indywidualną, introwertykiem, nie przywiązuje uwagi do detali, dla mnie co innego ma sensu w życiu, nie jestem tradycjonalistką i za to dostałam w du*ę.

Co o tym myślicie i jak to u Was wygląda?

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 28 lat, Katowice

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

To jest tradycja...,kiedyś biesiadowano na grobach ,teraz mamy znicze i kwiaty ,jest to postrzegane przez jako więź ze zmarłymi,
jeszcze kilka lat temu ,jak weszły pełne nagrobki nie stawiano kwiatów całym rokiem,teraz tak,
jest też w tym wszystkim "moda",znicze czy wiązanki coraz większe okazalsze...,biznes się kręci.

Ja uważam ,że to jest każdego indywidualna sprawa,nawet tacy co są za skromniejszym strojeniem grobów ,jak widzą u innych to się dostosowują ,żeby nie odstawać.

A te wszystkie ozdoby nie są dla zmarłych..., tylko dla nas,ale mówi się,że dla zmarłych,
a już pretensji Twojego brata w ogóle nie rozumiem,jak chce to niech co tydzień nosi kwiaty ,nie ma prawa na Tobie wymuszać takiego samego zachowania,
rób jak uważasz.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
laurette

laurette

Dla mnie też najważniejsza jest pamiec a nie znicze czy kwiaty. Istotne jest to,że przychodze wtedy na cmentarz i ten jeden dzień w roku poświecam na uczczenie pamieci bliskich.

Owszem, kładę wtedy zapalony znicz i żywe kwiaty na grobie bo to tez znak pamięci i zadbanie o wizerunek miejsca gdzie spoczywa osoba bliska. To wazne ale nie najwazniejsze w tym wszystkim.

Biznes jest teraz wszedzie i na kazdym kroku. Mam takie wrażenie. Zaraz bedą święta Bożego Narodzenia i znowu sklepy i galerie beda przezywały oblęzenie. To jednak zalezy od osoby, jedni robia przy tym szum a drudzy niekoniecznie i skupiaja sie na tym co jest naprawde ważne.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 25 lat, Kraków
mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Ja dzisiaj na portalu społecznościowym zostałam "napadnięta" piosenką świąteczną na Boże Narodzenie (reklama pewnego produktu). Do świąt tyle czasu, jeszcze dobrze nie zakończyła się oktawa Wszystkich Świętych, a już atakują nas śniegiem, Mikołajem, lampkami i bombkami... :/

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 33 lata, Lublin
laurette

laurette

Ja akurat uwielbiam tecz przedświąteczny czas w galeriach i sklepach:-) Dla mnie choinki, swiatełka i świateczne ozdoby moglyby gościc w galeriach od listopada do marca. Nigdy nie czuje przesady. Ten klimat i ta magia tego okresu są niesamowite! A fajnie jest jak jeszcze daleko świeta a tu juz tak fajnie i świątecznie. Ale kto co lubi.

--

L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

96807 laurette Kobieta, 25 lat, Kraków
~Danuta718

~Danuta718

Laurette też lubię te wszystkie ozdoby, te wszystkie dekoracje, różne kolory itp to faktycznie jest fajne. Jednak uważam że tu chodzi raczej o marketing, im więcej się sprzeda tym lepiej, wiadomo pieniądz goni pieniądz... muzyka w tych wszystkich sklepach, to wszystko aż ,,krzyczy" -Kup coś! Tak przynajmniej to odbieram, zresztą większość osób też... Liczy się klimat ale coś nie bardzo go czuć...
Przyznaję, sama robię okazałe wiązanki, chyba jednak ,,presja" otoczenia robi swoje...
Jednak zachowanie brata autorki... jak dla mnie- burak, pewnie liczył że coś na tym zyska... szkoda słów na taką osobę...

~Aga331

~Aga331

Moim zdaniem to nie jest tradycja. Ja pamiętam jeszcze z dzieciństwa najzwyklejsze takie malutkie znicze i obowiązkowo chryzantemy,dla mnie to była tradycja,a teraz im droższy,większy znicz,im droższa,większa wiązanka(oczywiście sztuczna)tym lepiej-dla mnie to jest komercja i kolejne święto gdzie zapomina się o duchowości i o tym po co tak naprawdę przychodzimy na te cmentarze. Każdy tylko patrzy kto jaką wiązankę,znicz postawił,i te rozmowy kto jak ubrany,kto z kim,kto był,kogo jeszcze nie było itp. Tylko że zmarłego już za bardzo nie interesuje jakie tam kwiatki stoją natomiast pewnie bardziej jego dusza potrzebuje modlitwy niż znicza za 20zł i ciekawe czy takie osoby jak Twój brat i te inne ciotki chociaż raz do roku zamówią mszę za dusze zmarłych,według mnie to im się bardziej przyda.