Pytania do specjalistów

Pomoc W tym miejscu publikowane będą pytania wraz z odpowiedziami lekarzy i specjalistów.
X

Na Twoje pytanie czekają setki specjalistów!

Pytanie zadane:

Chorobliwa zazdrość o partnera

Witam. Jestem w związku od 2 lat, mój poprzedni partner mnie zdradził z kobietą o której mówił bardzo źle, a jednak. O teraźniejszego partnera jestem chorobliwie zazdrosna, nie umiem sobie z tym poradzić. Mam tak , że wręcz nienawidze kobiet, ludzi, mam wrazenie, ze kazdy chce mi go odebrac, tak jakbym ciagle czekala az to nastapi. Jestem zazdrosna nawet o matke i babcie, dlaczego tak jest?

Odpowiedź udzielona:

Witam serdecznie!

Prawdopodobnie Pani chorobliwa zazdrość wynika z wcześniejszych negatywnych doświadczeń w poprzednim związku. Została Pani zdradzona, odrzucona i obawia się Pani ponownego odtrącenia. Boi się Pani, że schemat się powtórzy, stąd patologiczna zazdrość. W związku nie chodzi o to, by całkowicie wyeliminować uczucie zazdrości, ale by sprowadzić zazdrość do właściwych rozmiarów i proporcji. Kiedy się kogoś kocha, zawsze jest odrobinka zazdrości, która pozwala podsycać atmosferę w związku i ukazuje, że nam najzwyczajniej w świecie zależy na partnerze. Źle się zaczyna dziać, gdy zazdrość zaczyna nad nami panować i tracimy nad nią kontrolę. Chorobliwa zazdrość popycha do nieoczekiwanych zachowań, np. prowokuje do nieuzasadnionej agresji, awantur, rękoczynów, nonsensownych oskarżeń o niewierność. Pojawia się brak zaufania, chęć kontroli i nadzorowania drugiej strony, frustracja i złość w związku z tym, że człowiek wierzy, że może stracić wybranka serca. Nienawiść zaczyna poszerzać swoje kręgi. Każdy staje się potencjalnym wrogiem, który może chcieć nam odebrać partnera. Tak jest właśnie w Pani przypadku. Myślę, że powinna się Pani zastanowić nad podjęciem psychoterapii. Ma Pani problem, który zagraża stabilności i szczęściu Państwa związku i który wymaga rozwiązania. Skoro sama Pani nie potrafi nad tym zapanować, warto, by pomógł w tym Pani specjalista podczas systematycznych spotkań.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Podziękuj
Odpowiedź udzielona:

Pytam, bo niestety sobie nie radzę.
Bardzo, bardzo męczy mnie zazdrość o mojego partnera. Jestem zazdrosna o każde spojrzenie na inną, o każdy przychylny komentarz na temat innej kobiety... Mam niską samoocenę i to pewnie przez to. W każdym razie najdrobniejszy "powód" do zazdrości sprawia, że jestem zła, smutna, chce mi się płakać i niejednokrotnie to robię. Jeszcze jako-tako ukrywam to przed partnerem (choć wspominałam już coś, że kiepsko sobie radzę z zazdrością), nie robię scen, ale za to sama strasznie się męczę. Nie wiem, na kim/na czym się wyżyć, a złości we mnie sporo. Dodatkowo jestem osobą nerwową i impulsywną, co też jest sporym utrudnieniem. Nachodzą mnie myśli, by sprawić sobie ból - w tej myśli odnajduję jakąkolwiek ulgę, ale irytuje mnie, że nie mogę poza myśli wykroczyć, bo ktoś mógłby zobaczyć ślady (jako nastolatka samookaleczałam się sporadycznie i być może dlatego teraz jest to wg mnie najlepszy sposób na wyładowanie nadmiaru emocji). Próbowałam uprawiać sport, biegać - niestety, nie czułam się lepiej. Biegałam długo, ale bardzo często biegłam... płacząc. I było tylko gorzej.

Co ja mam robić? Jak mam sobie radzić? Wszystkie kobiety wydają mi się lepsze niż ja. Nie lubię siebie, nie jestem ani dobra, ani mądra, ani ładna. Nie wiem, co mój facet we mnie widzi. Naprawdę.

Odpowiedź udzielona:

Bardzo możliwe, że to przez niską samoocenę... Ale samo rozpoznanie przyczyny nie wystarczy. A wygląda na to, że sama tej przyczyny nie zwalczysz, nie poradzisz sobie z tym. Za daleko to już zaszło. Potrzebujesz pomocy psychologa. Nie zwlekaj ze zgłoszeniem się do niego, nie ma co czekać, aż sama siebie zadręczysz i/lub zamęczysz partnera. Staraj się nie panikować, tylko działaj.
Powodzenia

Odpowiedź udzielona:

Aha, i nie sądzę, żeby to ostatnie zdanie, które o sobie napisałaś, było prawdą(chociażby to, jak piszesz, w ogóle mi do tego nie pasuje). Ale myślę, że to też psycholog pomoże Ci zrozumieć. ;)

Odpowiedź udzielona:

Autorko, jak dla mnie jesteś lepsza od wielu kobiet w umiejętności pisania i przyznawania się do pewnych problemów - pewnie szkoda, że pewnie tylko na forum. Nie wiem, kim jest Twój partner, ale może warto go zapoznać z treścią wpisu, może zrozumie i postara się pomóc.

Odpowiedź udzielona:

Hej. mam straszny problem i nie wiem czy dam sobie radę z nim sama poradzić... Jestem chorobliwie zazdrosna, nie kontroluje tego:-( to jest jakaś obsesja! Układam sobie w głowie filmy, o których normalni ludzie nigdy w życiu nie pomysleliby... Kilka moich związków sie przez to rozwalilo a raczej ja zniszczylam... Nie chce tak dalej żyć. Chce być szczęśliwa! W niedziele zostawił mnie chłopak po tym jak oczywiście zrobiłam mu nie pierwsza scenę zazdrości, głownie o nic takiego... Ale dla mnie głupie spojrzenie na inna dziewczynę, lub rozmowa z inna to juz jest jakiś znak, powód... Długo nie przyjmowałam tego do wiadomości, ze to jest jakaś obsesja, choroba... Ale któraś osoba z kolei chyba sie nie myli... Pomocy!!!!!!!!

Odpowiedź udzielona:

Skoro rozpadł Ci się kolejny związek to może czas zastanowić się nad wizytą u psychologa? Może to kwestia jakiś Twoich przykrych doznań, może zostałaś zdradzona kiedyś i tak bardzo teraz się boisz że wszędzie doszukujesz się oznak tego?

Odpowiedź udzielona:

Faktycznie sama sobie nie poradzisz,dobrze ,że nareszcie zdajesz sobie sprawę,że taka zazdrość jest chorobliwa,
nic tylko umówić się na wizytę do psychoterapeuty.

Odpowiedź udzielona:

Koniecznie idź do psychologa, nie pozwól, żeby ta chorobliwa zazdrość zniszczyła Ci życie.

Odpowiedź udzielona:

Witam,
boryka się pani z kłopotem, który prawdopodobnie ma zwiazek z samooceną i własnym poczuciem wartości, bądż też z jakimś doświadczeniem z przeszłości. Nie wiem dlaczego taka właśnie zazdrość Panią dotyka, trzebaby porozmawiać i dowiedzieć się czegoś więcej o możliwych przyczynach takiego zachowania. Najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta u specjalisty. Problem wydaje się naprawdę poważny i z dużym przypuszczeniem można stwiedzić, iż będzie Pani miała kłopot ze zbudowaniem zdrowego zwiąku. Można sobie napawdę pomóc, czasem wystarczy sobie uświadomiśc kilka rzeczy dotycząsych nas samych, wtedy łatwiej jest wprowadzić zmiany.

Pozdrawiam

Podziękuj
Odpowiedź udzielona:

Witam.
Mam problem nie mogę zaufać partnerowi co by nie zrobił zawsze szukam dziury w całym. Zawsze wydaje mi się że mnie okłamuje że spotyka się z innymi kobietami. Zaczyna mnie to męczyć, czy można z tego jakoś się wybrnąć i mu zaufać.

Odpowiedź udzielona:

W wielu przypadkach patrzymy podlug siebie - Ty sama wiesz , czym kierujesz sie przez zycie . Moze wasze zdania sa odmienne i szukasz w nim caly czas winy , czujesz widocznie ze jest lepszy od Ciebie i niemozesz sie z tym pogodzic , czujesz to podswiadomie - dlatego darzysz do autodestrukcji.
Wolisz zniszczyc zwiazek wciaz zarzucajac mu cos , bo nie zniosla bys tego ze zwiazek rozpadl by sie z Twojego powodu - z realnych faktow ,ktore przedstawil by Tobie . Nie potrafila bys pogodzic sie , ze to wlasnie Ty jestes w tym zwiazku w stanie zawiesc jego zaufanie ..
Rodzi sie to - z leku . Boisz sie , tego ze jestes w stanie kogos zawiesc - boisz sie tego ,ze mozesz stracic kogos na kim Ci zalezy.
Zacznij pracowac nad swoim zachowaniem - bo jesli dalej bedziesz niszczyc swoja polowke w taki sposob - to doprowadzic do tego , ze faktycznie znajdzie pocieszenie w czyisz ramionach - w ramionsch osoby ,ktora doceni go takim jaki jest w ramionach osoby , ktora pokocha go z calego serca , ktora obdazy zdrowa a nie obsesyjna miloscia .
Zacznij pracowac nad soba .. jesli kochasz , to zaufaj i nie szukaj dziury w calym - a jesli nie jestes z nim szczesliwa , to odejdz od niego i daj mu w pelni zyc . Skoro cierpisz z nim , to niesciagaj go w dol - nie jest w stanie zapewnic Ci szczescis ( bo nie doszczegasz tego) to zrezygnuj - ale pamietaj masz skarb , chcesz ciagle cos wiecej - to nie zdziw sie jak stracisz ten skarb i zostsnie Ci podarowana samotnosc oraz realne cierpienie .

Odpowiedź udzielona:

witaj. to możesz być pewna że w pewnym momęcie on nie wytrzyma i cie zostawi. A wiem co pisze byłam dokladnie taka sama , zaczelam wpadac w paranoje i kontrolować na każdym kroku. Zachowywałam sie jak szpieg. Horobliwa zazdrośc... zacznij dzialać ze soba i szukać pomocy. Mi pomogly książki psychologiczne. Na całe szczescie partner mnie nie zostawil

Odpowiedź udzielona:

Rolxa, skoro masz takie problemy z zazdrością i zaufaniem, to powinnaś iść do psychologa. Udaj się do niego jak najszybciej, zanim zniszczysz sobie związek. Powinno pomóc, a w dodatku Twój partner zobaczy, że starasz się zmnienić

Odpowiedź udzielona:

Hej ja jestem w odwrotnej sytuacji ,moj mąż
jest chorobliwie zazdrosny każde wyjście to są sceny zazdrości,chce podkreślić ,ze nie pracuje wychowuje dzieci .Jestem u kresu załamania, jak słysze jak się on, do mnie odzywa ,ciągle mając mnie za jedną z lepszych .Komentuje wszystko ,jak sie ubieram, jak robie makijaz ,jak sie czesze ,jak sie kąpie,nawet z kim pisze sms ,do kogo dzwonie ,albo kto do mnie dzwoni,przeszkadza mu dezodorant w torebce ,bo niby mówi, ze mam cos na sumieniu że go nosze .To tak wygląda jak bym na każdym rogu miała go zdradzać .Jak z dziećmi chodzę na spacer to twierdzi ze szukam wrażeń ,że latam.Co bym nie zrobiła to żle jest ,wszystko jest moja wina, wszystko prze zemnie ,nawet że pije to twierdzi ze przez zemnie bo musi się odstresować .Ja mu żadnych scen zazdrości nierobię.Ale twierdzi ze mnie bardzo kocha jak sie pytam czemu m to robi ,tylko niewie jak bardzo mnie rani .Dodam ze mowi mi obrażliwe słowa nawet bardzo obrażliwe co mnie bardzo to boli .Niewiem czy będe potrafiła się do niego zbizyć po takich kłótniach i po tych słowach poniżających co mi mówi .I tak robi kochający mąż?

Odpowiedź udzielona:

On nie ma prawa Cię tak traktować. Ok, ma jakiś problem z psychiką, ale widząc, jak jego zachowanie Cię rani, powinien próbować coś z tym problemem zrobić. Piszesz, że powiedział Ci, że nie zdawał sobie z tego sprawy. Ale już mu to uświadomiłaś, więc najwyższy czas działać. Powiedz mu, że albo pójdzie do psychologa, albo dłużej tego nie zniesiesz, i będziecie się musieli rozstać.

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij