Forum Psychologia

Jak pomóc ofierze przemocy domowej?

Ela A.

Ela A.

Witam, dzisiaj dowiedziałam się, że koleżanka nie ma za ciekawie w domu. Jej mąż znęca się nad nią psychicznie. Często nadużywa alkoholu i zmienia pracę, są okresy w których w ogóle nie pracuje. Mają malutkie dziecko. Ona wygląda "okropnie", strasznie schudła, nie ma się w co ubrać, jest poddenerwowana, ma początki depresji. W rodzinnym domu też nie miała za ciekawie, obydwoje z rodziców pili, jej siostra była adorowana a ona traktowana jak "śmieć". Sama bardzo by chciała iść do pracy i odejść od męża ale nie ma z kim dziecka zostawić. Na żłobki nie ma co liczyć bo wszystkie przepełnione. Bardzo proszę o radę, jak jej pomóc. Ja też w domu nie miałam za ciekawie, mój ojciec także pił. Było bardzo ciężko. Widziałam cierpienie mojej matki i boli mnie kiedy widzę krzywdę i tragedie tak młodej kobiety (koleżanka ma 24 lata) Jeszcze raz proszę o poradę co mogę zrobić ! Z góry dziękuję.

98146 ela-a Kobieta, 24 lata, Ruda Śląska
Tarja

Tarja

Twojej koleżance będzie ciężko odejśc od męża nie tylko dlatego, że nie ma z kim dziecka zostawić, ale też dlatego, że problemy z domu rodzinnego i to co ma teraz mogły sprawić, że czuje się gorsza, mniej zaradna, bierna, poddaje się temu co ją w życiu spotyka, bo wychodzi z założenia, że to max co może dostać od życia. Wg mnie, tutaj potrzebne jest drastyczne cięcie życiowe - a dokładniej odcięcie się. Powinna spakować się i przenieść się do Ciebie czy innej kolezanki, która ją wezmie np. na miesiąc, w ciągu tego miesiąca, niech skorzysta z porady mopru lub domu samotnej matki, który zapewni jej tymczasowy pobyt. W międzyczasie musi złożyć wniosek o rozwód a jako samotna matka musi starać się o przydział na mieszkanie. Jako samotna mama będzie miała tez pierwszeństwo z żłobku itp i będzie mogła szukać pracy. Znam historię bardzo podobną i moja koleżanka tak zrobiła. Co prawda sadziła sie ze 2 lata bo on jej nie chciał dac rozwodu ale teraz ma rozwód, pracuje, dziecko jest w przedszkolu ona ma mieszkanie socjalne - inna kobieta. Ale też sama by nie dała rady gdyby nie pomoc bliskich jej osób. Tak więc trzymam za was kciuki, musicie się odwazyć, na poczatku moze byc ciezko i stresujaco ale z czasem ona będzie coraz szczęśliwsza.

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 27 lat, Rzeszów
Brawurka

Brawurka

Zgadzam się z Tarją, jesli możesz ją przygarnąć to to zrób ,jesli nie to pomóż jej pozałatwiać sprawy. Żłobki są przepełnione ale ona ma pierwszeństwo. Niech pójdzie do domu samotnej matki, tam są specjaliści, psycholodzy i prawnicy którzy jej pomogą.

96601 brawurka Kobieta, 29 lat, Lubelskie
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Przede wszystkim na początku namów ją na wizytę u psychologa, tak aby nabrała sił, wyszła z roli ofiary i była gotowa by odejść od męża. Najlepiej niech skorzysta z pomocy centrum interwencji kryzysowej - tam oprócz psychologa znajdzie pomoc prawnika oraz pracownika socjalnego.
Bądź również wsparciem dla niej, rozmawiaj, pocieszaj i dawaj jej nadzieję, na to, że jej życie może się odmienić.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 29 lat, Lublin
~empatycz

~empatycz

Ela, badz przy niej, niech nie będzie sama, bo psycholog to może się trafić taki, że jej powie, że "jej doświadczenia są bardzo pouczające" (ktoś tu już na forum opisał, jak psycholog wysłuchiwał jego przygód z szefami znęcającymi się w pracy nad ta osobą i zmuszającymi do przekrętów i po paru latach i 8utratach pracy przez tę osobę pan psycholog stwierdził, że to jest bardzo pouczające co ta osoba opowiada. Na szczęście ten, nad kim się znęcano miał jeszcze matkę, która dała talerz zupy, jak tę osobę zwalniano z kolejnych prac).
Tak więc nie liczcie za bardzo na psychologa, bo on ma za zadanie przede wszystkim utrzymać ciepły państwowy stołeczek bez narażania się na udział w jakichś kłopotach.
Mam nadzieję, że Pani psycholog nie poczuła się urażona, komentuję tylko wypowiedz, w której prawdziwość wierzę.

~2769

~2769

Moja mama od 30 l jest ofiara przemocy wczesniej i fizycznej dzis gdy czasy sie zmienily psychicznej,cierpia na tym dzieci ktore sa tam jeszcze w domu,chce odejsc lecz boi sie ze sobie nie poradzi ,jak ja przekonac