Forum Psychologia

Sposób na szybką i bezbolesną śmierć

maggi07

maggi07

Mam do Ciebie prośbę.
Mogłabys wysłac mi w wiadomości swojego meila? Widać, że jestes osobą godną zaufania.
Chciałabym sie zwierzyc komuś;(

88207 maggi07 Kobieta, 22 lata, gdańsk
~superb

~superb

Śmierć znajdzie nas sama i nie ma sensu jej poszukiwać, trzeba cieszyć się z każdego dnia.

~o0la

~o0la

Witam wszystkich. Mam dosyć życia, chcę się zabić, ale nie wiem jak to zrobić bezboleśnie. Znaczy, wiem, że mogę połknąć dużo tabletek i popić wódką, ale nie wiem w jaki sposób je załatwić. Chcę, żeby były skuteczne, żeby nie mogli mnie odratować. Myślałam też o skoku z dużej wysokości z pentlą na szyi - to by przerwało rdzeń kręgowy (połączenie wieszania się i skakania z budynków), ale chciałabym, aby nastąpiło to spokojnie. Jeśli nie znajdę tabletek to prawdopodobnie poczekam do lata i wtedy pójdę na noc pod namiot. Wezmę metalową miskę i rozpale w niej węgiel i pójdę spać - na zawsze.
Ale najbardziej podoba mi się pierwsza metoda. Skąd mogę wziąc leki nasenne i antydesperanty w dużych ilościach?

wolfik0223

wolfik0223

oOla... Ile Ty masz lat? Pytam, gdyż masz bardzo sprecyzowane pomysły na zakończenie swojego życia... choć nic nie piszesz na temat przyczyn takiej decyzji... To, że jesteś w stanie odłożyć to w czasie (do lata) świadczy być może, że jednak chcesz jeszcze, by w Twym życiu wydarzyło się coś przyjemnego... Piszę to, nie po to by odwieść Cię od tego pomysłu - nie jestem żadnym psychologiem, ale abyś to porządnie przemyślała... Sam jestem w podobnej sytuacji... myślę o tym od pewnego czasu, ale jeszcze żyję... może dla tego, że jeszcze nie wiem jak uzyskać tlenek węgla nie paląc mieszkania (lub węgla pod namiotem), lub dla tego (miałem pomysł jak Ty), że boję się moich przeżyć i myśli, które nastąpią po przerwaniu rdzenia kręgowego... mózg będzie jeszcze z 5-7 minut działał bez dopływu krwi... Jak chcesz, to napisz do mnie na priv... może wymyślimy razem jakiś dobry na TO sposób... ewentualnie się nawzajem przekonamy, że może nie warto, lub należy TO odłożyć w czasie...
Pozdrawiam wszystkich

88606 wolfik0223 Mężczyzna, 40 lat, Wrocław
wolfik0223

wolfik0223

~niepoczytalny
Witam.... ja już od paru lat mysle o śmierci... kilka razy zyly podcinalem lekki bralem i nic, mam takie klopoty ze niema jusz na to wyjscia ja popieram samobujcow sam chce to zrobic niemam dla kogo zyc. Życie jest bezmnadziejne nawet jak sie ma 25 lat i jest alkoholokiem kturemu rodzina wywruzyla to ... ;(

Niepoczytalny... prawdopodobnie jaja sobie robisz z tego forum... ale jeśli nie i skoro żyły Ci się za szybko zasklepiają, chemia na Ciebie nie działa, to skocz sobie z 10-go piętra na beton... no chyba, że siłom grawitacji też nie podlegasz... Jednak zanim zrobisz, co proponuję, to może jakaś szybka lekcja polszczyzny, na wypadek gdybyś chciał tu jeszcze coś napisać.

88606 wolfik0223 Mężczyzna, 40 lat, Wrocław
~SamaSamotna

~SamaSamotna

Nie znam odpowiedzi na twoje pytanie ale też bardzo chciała bym tą odpowiedz poznać... Rozumiem cie i wiem ze są czasem sytuacje na które niema prostego rozwiązania, wiesz ja czasem po prostu zaciskam zęby i idę dalej udając ze nic się nie dzieje jednak to nie jest rozwiązanie.... Życzę powodzenia w szukaniu.;/

~załamany

~załamany

po niepotrzebnej nieprzemyslanej operacji jestem kaleka ,porzuciła mnie partnerka ,straciłem wszystko nie ma juiz sił by zyż choc chce ale jak przed opercj nie wiedziałęm na co sie decyduje.popełniłem wielki bład.teraz szukam kogos kto zabije sie ze mna równie chorego i przegranego zyciowo.gg8143300

~chcialbymwiedziec

~chcialbymwiedziec

Witam. Ja także szukam takiego sposobu. Mam 21 lat, moja mama zachorowała na raka, nei wierze w wyleczenie, mam tylko ją na świecie, nie mam szkoly, pracy, gdzie mieszkac, cale zycie to porazka. Jesli ona odejdzie ja takze. I jest jakieś wyjście jeśli ona odejdzie? słowa "bedzie dobrze, jakos to bedzie, ulozy sie itd itp" sprawią mi ulge? pomogą mi w czymś? czy ktoś mi jest w stanie pomoc? pewnie mądrym zrzedły miny.

jakub595

jakub595

Po przeczytaniu niektórych wpisów jest mi głupio że chcę się zabić, a to dlatego że mój powód wydaje się być błachy. Można by do określić jako weltschmerz. Niespełniona jak na razie miłość, czekanie na nią, na sex i jednoczesne widzenie radości innych, przy straceniu celu z bytu na ziemi są dobijające.

88897 jakub595 Mężczyzna, 19 lat, Łódź
Krzysztof.W

Krzysztof.W

Niema sposobu tak samo jak metody bezbolesnej.Często będąc pod wpływem pewnych emocji ciężko dostrzec realne sposoby na uzyskanie pomocy,swego czasu miałem pretensje sam do siebie o to że szukałem powodu i co jeszcze gorsze to porównań.Zagłębiając się bardziej w temat zrozumiałem jedno,znam wiele osób które mają takie problemy że ja przy tych problemach dawno przestał bym istnieć to niewiele ale już coś oni trwają i walczą więc dlaczego ja nie mogę? najtrudniej jest wyjść z tymi problemami do innych a jeszcze gorsza jest sytuacja gdy każdy życzliwy gest od innych działa trzy krotnie słabiej niż coś co może nas urazić,mimo że ciężko pewne gesty dostrzec walczmy i starajmy się by te dobre wyparły te złe.

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 33 lata, Poza zasiegiem
~1301

~1301

mam taki sam problem, moje małżeństwo rozpadło się nagle ,
też mam syna 2 letniego. I coraz bardziej z dnia na dzień odczuwam jego brak. Zonę i syna bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Jestem Świadomy że jedna osoba drugiej nie jest wstanie zmusić do wspólnego życia.
Ale naprawdę tworzyło, budowało sie rodzine, kochało , chciało najlepiej a teraz wszystko nagle człowiek traci . To jest ból , stracenie najbliższych a przede wszystkim dziecka.
Sam nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Niektórzy znajomi , z rodziny najbliżsi mówią , że najgorsze jak sie będę przejmował , że może byc tak ze nawet po 2 latach możemy wrócić do siebie. Że jestem jeszcze zbyt młody żeby sobie dobierac, że wszystko może sie jescze odmienić. To jest Życie. Nie wiem jak sobie z tym poradze , wiem jedno dziecka mi nikt nigdy nie odbierze, bedę mógł odwiedzać. A zalezy mi na nim bardzo. Najgorsze jest to że jeżeli się kocha dziecko to będe owiedzął go tylko w wyznaczone dni . Że strace dużo chwil z jego życia, a chciałbymbyć przy nim , spędzac wszystkie wolne chwile. I wiem chociaż zonę kocham, to po rozwodzie nigdy jej nie wybaczę. Bo utracę to co najważniejsze dla mnie w życiu , utracę ukochane osoby i stracę sens życia.

~Nieobecny

~Nieobecny

Witam od kilku miesięcy mam dosyć Swojego Życia. Nie wytrzymuje i nie dam rady. Mój pomysł troche primitywny ale szczegół pare ketonali flaszka i spać a ze snu nigdy sie nie obudze.(Myśle o tym bo mam dosyć swojego życia Tak wiem inni by oddali królestwo aby życ dalej szkoda że ja tak już nie potrafie) Pozdrawiam

Jack1307

Jack1307

Mam pytanie co to jest ketonali i gdzie to można kupić i czy napewno zadziala

88894 jack1307 Mężczyzna, 42 lata, Delft
~doświadczona

~doświadczona

To lek przeciwbólowy na receptę ( ale jak wiadomo w necie można kupić wszystko bez recepty ), tyle że nie sądzę żeby był skuteczny. Najlepiej służą do takich celów leki z grupy barbituranów i opiaty.

~niewidzialny156

~niewidzialny156

Jezeli sie polyka leki to bardzo czesto ratuja wiec to nie ma sensu bo potem same problemy ja mysle o bezbolesnej smierci tylko ciekawe czy.mozna jeszcze zdobyc cos typu cyjanek

Jack1307

Jack1307

Jak gdzieś znajdziesz to napisz to napewno jest szybka i 100 procentowa smierć

88894 jack1307 Mężczyzna, 42 lata, Delft
Tola1980

Tola1980

~chcialbymwiedziec
Witam. Ja także szukam takiego sposobu. Mam 21 lat, moja mama zachorowała na raka, nei wierze w wyleczenie, mam tylko ją na świecie, nie mam szkoly, pracy, gdzie mieszkac, cale zycie to porazka. Jesli ona odejdzie ja takze. I jest jakieś wyjście jeśli ona odejdzie? słowa "bedzie dobrze, jakos to bedzie, ulozy sie itd itp" sprawią mi ulge? pomogą mi w czymś? czy ktoś mi jest w stanie pomoc? pewnie mądrym zrzedły miny.

Witaj
Czytam te wasze teksty i jest mi bardzo przykro. staram sie zrozumiec ale nie mogę . Każdy ma problemy , kazdy inne nie znaczy ze mniej czy bardziej ważne,ale są. Tez mam ojca który walczy z rakiem płuc, w tej chwili juz bez szans na wygraną, dziecko z zespołem aspergera i rozwód w toku.
Nie raz wydaje mi sie ze nie ma sensu, nie ma po co , ale za kazdym razem te mysli gdzies spycham.Jest tylu ludzi którzy oddali by wszystko żeby życ a wy w tak łatwy sposób chcecie się poddać , bez obrazy ale dla mnie to wsytd...Z kazdej sytuacji jest wyjście ,łatwiejsze czy nie ale jest . trzeba tylko chęci by go poszukać. I zycze wam byscie je znaleźli..

89473 tola1980 Kobieta, 31 lat, bytom
~n.i.k.t....

~n.i.k.t....

jeśli ze sobą skończysz, będziesz w przyszłym wcieleniu odrabiać to samo i dodatkowo płacić srogo za ten wybór. nie ma ucieczki, przerypane

Zamknij

Wypełnij swoje dane

Ryzyko schorzeń często zależne jest od płci, wieku i wykonywanego zawodu

Wiek determinuje zarówno ryzyko schorzeń, jak i rodzaj leczenia

Dzięki informacji o Twojej lokalizacji i ubezpieczeniu, będziemy mogli zaproponować Ci najlepszych specjalistów i kliniki zajmujące się Twoim problemem

-

Dane kontaktowe potrzebne są nam do powiadomienia Cię o odpowiedziach specjalistów

Akceptuję regulamin zadawania pytań.
Cofnij