Forum Psychologia

Dlaczego ludzie się ode mnie odwracają?

~gt...11

~gt...11

Witam,
nazywam się Paweł i obecnie kończę 16lat w czerwcu, chodzę do 3gim. ...
Zwracam się do was z moim problemem gdyż już przestaje sobie z wszystkim radzić. Mój problem ciągnie się praktycznie od podstawówki, nigdy nikt specjalnie mnie nie lubił, miałem mało kolegów i zero przyjaciół. Teraz w gimnazjum ciągle jestem obgadywany, nielubiany (jedynie przez garstkę którzy lubią mnie na zasadzie takiej żeby nikt inny nie widział). Nie mam z kim się spotkać, czuję się strasznie samotnie. Nikomu nie zachodzę za skórę, a wszyscy mnie bardzo nie lubią, nie potrafią mnie zaakceptować. Normalnie żył bym dalej swoim szarym życiem, ale ostatnio coraz więcej ludzi zaczęło wprost mnie nienawidzić ! W szkole jestem spokojny, siedzę cicho pod klasą, nie szukam kłopotów, ale One ciągle szukają chyba mnie...
Ostatnio miałem nawet sytuacje na w-f, nie podałem koledze piłki bo po prostu nie miałem sytuacji takiej aby ją podać i potem w szatni prowokował mnie do bójki, poniżał na oczach innych i prowokująco podchodził jak najbliżej chuchając w twarz, co prawda mógłbym pobić każdą osobę która ze mną zaczyna bo nie należę do tych popychadeł którzy to ciągle obrywają, na prawdę dobrze się biję... Ale nie chcę tego, nie dałem się jeszcze sprowokować do tego stopnia ale martwię się że to kwestia czasu bo to ciągle się nasila, ignoruję to lecz na prawdę nie daję rady i nie wiem kiedy po prosty wybuchnę... Innym lepszym przykładem są relacje z pewną ,, znajomą ? '' nie wiem jak już ja nazywać... Dogadywałem się z nią, nic do mnie nie miała aż pewnego dnia po prostu traktowała mnie jak największego wroga, nawet się do mnie nie odzywała...

Z czego to się bierze ? Z nikim nie zaczynam, ubieram się po ludzku nie prowokując wyglądem na który wszyscy zwracają uwagę najbardziej, jestem cichy i spokojny, a tyle ludzi wprost mnie zabija psychicznie. Staram się jak mogę ale to wszystko jest bardzo ciężkie, jak już pisałem czuję się samotnie, bardzo samotnie, obgadywany, nielubiany wprost znienawidzony. Na prawdę przestaję sobie z tym radzić, poradźcie cokolwiek :( ...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Tarja

Tarja

Faktycznie, trudną masz sytuację w szkole, na pewno jest Ci ciężko i szczerze Ci współczuję, zwłaszcza, że problem się pojawił juz w podstawówce, a więc trwa już jakiś czas. Myślę, że może to przez Twój spokój. Piszesz, że jestes spokojny, nie szukasz zaczepki siedzisz pod klasą - spokój jest jak najbardziej cechą pozytywną, opanowanie i cierpliwość także, ale zastanów się, czy może zachowanie innych w stosunku do Ciebie nie wynika z tego, że sam się od nich izolujesz, alienujesz od nich. Może jeśli osoby stoją w grupce i rozmawiają, Ty siedzisz sam pod klasą - to sprawia, że jesteś z boku, a wiadomo, że takie osoby sa bardziej narażone na pewną społeczną dyskryminację. Zastanów się czy tak nie jest w Twoim przypadku, jesli tak - zmień to. Zacznij od tego, żeby nie stać z boku. Jak widzisz, że koledzy stoją w grupce, rozmawiają - podejdź do nich, dołącz do nich, dołącz się do rozmowy, dopowiedz coś, zażartuj, zapytaj co u nich. po prostu nawiąż kontakt tak, abyś nie był "tym z boku", ale żebyś wkręcił się w ich towarzystwo. Podobnie z tą kolezanką, która nagle zmieniła zdanie o Tobie. Może ktoś jej coś powiedział o Tobie, jakąś plotkę? Nie zostawiaj tak tego, po prostu poproś ją o chwilę rozmowy i zapytaj co się stało. Powiedz, że chciałbys aby Cię poznała takim jakim jesteś, nie kierowała się tym, co mówią inni. Warto też pamiętać o tym, że najblizsze więzi buduje się po szkole. Po szkole sa rózne przygody mniej lub bardziej ciekawe, jakieś spotkania na miescie, wyjścia itp. To zbliża do siebei znajomych, buduje relacje - zaproś kolezankę na spacer, czy do kina, czy na łyżwy. Niech pozna Cię bardziej niż inni, może spojrzy na Ciebie z innego punktu widzenia!

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 27 lat, Rzeszów
Pomocna

Pomocna

a moze inni myślą że jesteś lepszy od nich i się wywyższasz. Skoro stoisz z boku to może sądzą że uważasz ich za niegodnych Twojego towarzystwa, albo tak jak pisala tarja jesteś tym z boku, kimś obcym. Postaraj się jakoś zaasymilowac z jakąś grupą, wtedy powinno być ci raźniej.

--

Okropne jest to, że nie można ani żyć z kobietami, ani bez nich. George Gordon Byron

241 pomocna Kobieta, 32 lata, Kielce
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam,
Brak akceptacji ze strony rówieśników, poczucie osamotnienia są to bardzo trudne doświadczenia. Przede wszystkim powinieneś się dowiedzieć z czego wynika odrzucenie przez kolegów. Wspomniałeś, że jest grono znajomych, którzy cytując „lubią Cię na zasadzie takiej, żeby nikt inny nie widział”. Może warto byłoby zapytać kogoś z tego grona, kogoś, do kogo masz największe zaufanie, z czego to wynika. Dobrze byłoby poznać jaki masz wizerunek wśród rówieśników i ewentualne zachowania, cechy, nad którymi trzeba by było popracować. Warto także poszukać nowych znajomych. Może masz zainteresowania, hobby, które mógłbyś rozwijać poza szkołą. Bliższe kontakty interpersonalne najłatwiej buduje się na bazie wspólnych zainteresowań. Uczęszczając na zajęcia dodatkowe, zarówno rozwijałbyś swoje zainteresowania, jak i poznałbyś ludzi, którzy je z Tobą dzielą.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 29 lat, Lublin
austeria

austeria

Pawle, jesteś w bardzo trudnej sytuacji, ale z doświadczenia swojego i nie tylko wiem, że niewiele jesteś w stanie zmienić. Musisz po prostu być sobą i nie zwracać uwagi na to, jak Cię postrzegają. Nie ma w tym Twojej winy, po prostu sobie Ciebie "upatrzyli" jako tego "złego", i cokolwiek zrobisz moze juz tak zostać. Musisz poszukać sobie towarzystwa poza szkołą zapisz się na coś, poznaj ludzi na necie. Wtedy nabierzesz dystansu do ludzi którzy mają problemy "ze sobą" i nie szanują Cię.

15475 austeria Kobieta, 10 lat, Gliwice
Złośliwa

Złośliwa

austeria ma rację. Postaraj się poznać kogoś po za szkołą, może kogoś kto ma podobne hobby?

--

Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem
Nigdy więcej nie podnoś na mnie głosu
Nigdy więcej nie zatruwaj słów gorycz

83736 zlosliwa Kobieta, 29 lat, Warszawa