Forum Psychologia

Brak koncentracji, logicznego myślenia, pustka i zmęczenie

focuss23

focuss23

Witam, od jakiegoś czasu mam spory problem ze sobą, mianowicie chodzi o to że nie potrafię się na niczym skupić, cały czas jestem jakiś rozkojarzony, nie potrafię nad niczym logicznie pomyśleć, coś jakby blokuje mój umysł, ciągle jakaś pustka w głowię albo była dziewczyna :(, myślę że to właśnie przez ten mój stan ją po części straciłem, ten fakt jeszcze bardziej wszystko pogłębia. nie potrafię z nikim porozmawiać, i to nie chodzi o to że nie potrafię bo nie mam chęci tylko po prostu nie umiem się na rozmowie skupić, odczuwam czasem takie wrażenie że nie rozumiem co się do mnie mówi i o czym w ogóle się rozmawia, szybko tracę wątek rozmowy i zapada cisza, strasznie się z tym dziwnie czuję, np. oglądając jakiś film nie umiem się w niego 'wkręcić', po jego obejrzeniu za bardzo nie wiem o czym on był :/ tak jakbym 'ogłupiał' z jakiegoś powodu. Trochę trudno mi jest to opisać. Nawet pisząc ten temat zastanawiam się co mam napisać dobrze wiedząc co mi jest. W dodatku mam problemy z pamięcią krótkotrwałą, ciężko mi jest sobie przypomnieć co robiłem np. wczoraj. Brak mi pewności siebie, nie umiem wyrazić swojego zdania na jakikolwiek temat. W dodatku mam jakieś zaburzenie emocjonalne, wszystko przyjmuję z obojętnością nic mnie nie uszczęśliwia, nic nie bawi, przestało mnie cokolwiek interesować, prawie nic nie denerwuje, praktycznie zero emocji. Bardzo często jestem przygnębiony, brak jakiejkolwiek pozytywnej energii do życia, nic mi się nie chce. Kiedyś byłem normalnym chłopakiem, zabawnym, rozmownym, towarzyskim, inteligentnym a wszystko się obróciło o 360 stopni. Dodam jeszcze że od długiego czasu, właściwie to nie pamiętam dokładnie od kiedy mam podpuchnięte oczy i to bardzo wyraźnie, rano budzę się jeszcze bardziej zmęczony jak w momencie gdy kładę się spać. Nie wiem już sam co jest ze mną nie tak. Czy to może po prostu niedobór jakiś minerałów w organizmie przez co mam taki nastrój i wpadam w jakąś depresję, może jednak coś innego. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi ale to już staje się dla mnie udręką i strasznie mi to przeszkadza. Mam 23 lata i czuje jakby życie przelatywało mi obok nosa. Proszę o jakieś opinie na ten temat. Co najlepiej w takim przypadku mam zrobić bo już nie daje sobie rady sam ze sobą. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź.

84225 focuss23 Mężczyzna, 25 lat, Czarne
dadaaria

dadaaria

Może jest tak że myslisz o czyms podswiadomie? np cos przezywasz albo przypomina Ci sie jakas sytuacja? czasem nie ebzposrednio o niej myslimy ale gdzies nam po głowie chodzi. Albo moze byc tak ze jestes przemeczony i po prostu nie mozesz sie skupic na czymkolwiek?

--

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

30 dadaaria Kobieta, 27 lat, gdzieś pod Wawą
focuss23

focuss23

Faktycznie, ciągle przewijają mi sie myśli o właśnie tej bylej dziewczynie, praktycznie 24h na dobę co chwile wracaja do mnie jakieś wspomnienia typu jaki wtedy bylem z nią szczęśliwy a teraz to wszystko minęło i zostałem sam, trapią mnie jakieś wyrzuty sumienia że to ja jestem winny temu co się stalo że nie jestesmy już razem choć to nie jest do końca prawdą, momentami łzy mi sie cisną do oczu... Ale mniejsza o to, na forum publicznym nie będę sie użalał... Co do tego przemęczenia to może też jest w tym jakaś część prawdy bo pracuje ostatnio fizycznie za granicą w dosyć ciężkiej branży, choć nawet gdy pracowałem jeszcze nie tak dawno temu jako mechanik samochodowy to też miałem podobnie choć przy tego typu pracy człowiek nie namęczy się za bardzo fizycznie a z tym porannym zmęczeniem i podpuchniętymi oczami nie da się wygrać... Bardziej chodzi mi o mój stan psychiczny, chcem znów nabrać wigoru i chęci do życia a wszystko ciągle jest dla mnie na nie, zero optymizmu... zastanawiam się czy to jest spowodowane właśnie tym rozstaniem i tym co się działo przed nim, że tak silnie utkwiło mi to w głowie... Czy może powinienem zrobić sobie morfologię krwi i skonsultować się z jakimś lekarzem i ją przeanalizować pod względem malej zawartości jakiś minerałów. Dodam też że jakiś czas temu chciałem oddać krew i po tych badaniach które stwierdzaja czy moja krew się nadaje babeczka pielęgniarka stwierdziła że czegoś mam za malo i moja krew nie nadaje sie do pobierania... Czy to może byc spowodowane niedoborem np. magnezu?? Tak wydaje mi się że to zaczęło dziać jakiś czas po tym jak poczułem smak imprez, alkocholu, kiedyś konopii indyjskich i jeszcze tam paru specyfików... może przez ten okres nieświadomie wyczyszczałem organizm i doprowadzilo mnie to do tego stanu w jakim obecnie sie znajduje ??

84225 focuss23 Mężczyzna, 25 lat, Czarne
dadaaria

dadaaria

No widzisz jaki Ty jesteś bystry? Znalazłeś sam odpowiedź na trapiące Cię pytania. Bo to wszystko co opisałeś na pewno ma wpływ na to co się teraz z Tobą dzieje, na Twoje samopoczucie. Przede wszystkim tak:
1. Zdrowie
możesz mieć za mało magnezu, za mało żelaza, myślę, że te składniki powinieneś nadrobić. Możesz brać je w tabletkach albo stosować dobrą dietę. Pamiętaj, żeby się zdrowo odżywiać bo to co jemy ma wpływ na nasze zdrowie nie tylko fizyczne ale także psychiczne. Także staraj się zdrowo odżywiać, wiadomo, owoce warzywa, ryby, gotowane obiady. Od tego musisz zacząć.
2. Konopie :)
uważaj na to świństwo, bo efekt fajny jest przez chwilę, ale możesz nabawić się problemów, właśnie przemknął mi wątek o jakichś zaburzeniach po paleniu marihuany. Także uważaj na to, bo ten narkotyk może prowadzić nawet do depresji. Jedni palą regularnie i im nic nie jest jedni zapalą raz i mają problemy, a innych za których razem łapie, także uważaj z tym, lepiej nie ryzykować.
3. Praca
jeśli dużo pracujesz, możesz być przemęczony, dlatego dieta to jedno no ale też sen jest ważny. Musisz się dobrze wysypiać, bo sen regeneruje organizm no i nie zapominaj o chwili odpoczynku.
4. Była dziewczyna.
Moim zdaniem to jest główny powód Twoego samopoczucia - myślisz o niej, masz wyrzuty sumienia, wracają wpomnienia, i to wspomnienia miłe, ze byłeś z nią szczęśliwy. Jeszcze nie uwolniłeś się od tych uczuć i emocji, to jeszcze w Tobie tkwi. Nie znam magicznego sposobu jak się uwolnić, myślę, że czas leczy rany. Staraj się nie wracać do tych wspomnień, nie myśleć o nich nie przypominać sobie o nich. Niech to zostanie w przeszłości, nie rozdrapuj ran. Staraj się pozbyc wspólnych zdjeć, pamiątek, niech to odejdzie w przeszłość i nie miej wyrzutów sumienia. Stało się i koniec, poszliście swoją drogą. Jeśli rozstaliscie się już na zawsze, i jestescie w trakcie układania sobie zycia na nowo, to trzeba to uznac jako nowy rozdział a stary zamknać. Musisz sie od tego uwolnic bo jak tego nie zrobisz to nie bedziesz mógł sie cieszyc nowym dniem i przegapisz nową miłoć. Musisz to przeboleć nie m na to rady. Wypłacz się wyżal kumplowi, oczyść się z tego i niech to będzie ostatnie wspomninanie i rozmowa o byłej. I od tego czasu niech to będzie temat tabu aż uczucia wygasną. Ja bym chyba tak postąpiła.

--

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=601651b7128e8c5ce.png

30 dadaaria Kobieta, 27 lat, gdzieś pod Wawą
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Ja radziłabym na wszelki wypadek zasięgnąć porady neurologa, gdyż zaburzenia koncentracji uwagi oraz problemy z pamięcią krótkotrwała mogą mieć także podłoże organiczne.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 29 lat, Lublin
~XONa

~XONa

Ja również mam problemy z logicznym myśleniem, koncentracją, emocjami i co mnie najbardziej irytuje pustka podczas rozmowy z kimś oraz całkowity brak energii. Mam anemię więc tłumaczyłam sobie to tym ale zmieniłam dietę oraz brałam żelazo i inne witaminy a kiedy sytuacja z anemią polepszyła się uświadomiłam sobie iż wymienione wyżej problemy nie ustąpiły. Jest mi z tym okropnie ciężko bo zaczęłam nowe życie mieszkam z chłopakiem dobrze nam się układa pomimo tego że mam wiele stresów od 3 lat to jestem dość silną osobą i jakoś daję sobie z tym radę nie wiem co jest grane... Bardzo czekam na odpowiedź...

psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Xona napisałaś, że ostatnio żyjesz w dużym stresie. Taki chroniczny stres powoduje zmęczenie układu nerwowego. Skutkiem tego może być drażliwość i problemy z kontrolowaniem emocji, zaburzenia koncentracji uwagi.
Na początku postaraj się odpoczywać i relaksować. Zacznij uprawiać sport, zadbaj o właściwą higienę snu i dietę. Możesz także brać magnez. Jeśli to nie poprawi Twojego samopoczucia, wykonaj jeszcze raz komplet badań (morfologia, mocz) i skonsultuj się z psychologiem.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 29 lat, Lublin
~alienc

~alienc

Witam , znalazłam w końcu na jakimś forum temat który dotyczy też mnie.
Mam w sobie dokładnie to samo uczucie które opisała osoba na początku zeczeło sie niewinnie od "złego dnia" czy braku energii. Dodam że nie mam problemów w rodzinie czy z chłopakiem ani nie mam żadnych innych poważnych problemów. W aktualnym momencie nie potrafię wykonać najprostszych czynności przez co mam kłopoty z nauką mam 14 lat wiec można to przypisać okresowi dojrzewania ,ale jestem przekonana że jest tego jakiś konkretny powód. Z wesołej i komunikatywnej dziewczyny pełnej energii ,stałam sie osobą któr potrafi nie odzywać sie przez cały dzień i nie skupiać sie na niczym. Chce sie pozbyć tego uczucia, ono wraca do mnie nawet jeśli przez chwile jest "dobrze" szukam sposobu który pozwoli mi być taką jak kiedyś. Proszę o pomoc lub rade.

~...

~...

ale jak pojsc do lekarza i powiedziec witam, cos zemna jest nie tak nie umiem sie skupic myslec itd.. to gdzie ja wyladuje w jakms psychiatrkowie ;( tego sie boje najbardziej biale sciany i tak dalej...

Davee

Davee

Witam. Wreszcie i ja znalazłem poruszony temat, który dotyczy również i mnie. Tylko,że ja nie mam problemów z Ex dziewczyną i byłem już u wielu lekarzy. A to mnie niestety zmusza do bawienia się w scherlocka tzn. szukanie przyczyny na własną rękę. U mnie się zaczęło w gimnazjum - kiedy paliłem z 3-4 lata Marihuanę,następnie przestałem i tak ciągnie się do dziś (wiek: 23 lata). Na ten moment jestem już mężem i mam małą córeczkę,ale rzecz w tym,że te dni braku koncentracji powracają. Raz na tydzień,raz na chwilę,raz na kilka tygodni. Następnie znowu jestem rześki,uśmiechnięty,z poczuciem humoru i normalny do rozmowy. Gdyby to polegało tylko na tym,że jestem zmęczony i nie mam ochoty na coś,ale moja komunikatywność jest niezmienna - byłoby Ok. Natomiast gdy wszystko na raz (brak komunikatywności,zmęczenie,brak koncentracji,brak poczucia humoru) spada na mnie w jednym dniu to nie ukrywam,że jestem nie do życia i jakikolwiek wypad/święto,może wyjść klapą. Co to za rocznica ślubu gdy mąż siedzi przy stole i nic nie mówi,a chciałby. Ps. chodzenie do lekarzy nie wiem czy cokolwiek da - każdy nie wie o co chodzi,a jak niby wiedzą to przepisują antydepresanty...

27008 davee Mężczyzna, 0 lat
~gaja12

~gaja12

również mam problemy z koncentracją, dziecko powtarza do mnie coś po pare razy a ja i tak nie pamiętam, nie mogę się na niczym skupic, każdy dzień mija tak szybko, a nawet nie umiem powiedziec co zjaęło mi tak wiele czasu.... co robic?

~WAZNE

~WAZNE

Brak koncentracji, rozdraznienie (czesto takie osoby trafiaja do psychologa, psychiatry, brak zrozumienia zwyklego lekarza internisty) moze byc powodem GRZYBÓW w organizmie. Podstawowe stadium w JELITACH. Badanie jakie w tym celu nalerzy wykonać to posiew z kału w Laboratorium Bakteriologii.
Podstawowy grzyb, ktory tego typu jak opisane dolegliwosci powoduje to Candidia.

Powyzej opisalam swoj przypadek i chce pomoc ludziom, ktorzy doswiadczaja tego co ja :(

Kwestia leczenia tego jest bardzo sporna, chodzi o biznes roznych ludzi tego swiata. Sama nie wiem jak mam leczyc zeby nie wyzadzic sobie wiekszej krzywdy

~Pqs

~Pqs

mam to samo o czym pisal kolega w pierwszym poscie.identyczne objawy ,czytajac ten post czulem sie jak bym go sam napisal .Tak wiec kolego czy mozesz tutaj napisac czy cos sie zmienilo od momentu kiedy pisales te posty.jakos jest lepiej? jezeli tak too co konkretnie poczyniles ? pzdr

~Lucio94

~Lucio94

witam. od pewnego czasu mam problem z takim normalnym myśleniem, jak myślę o czymś mam wrażenie jakby to było odległe lub nawet się nie wydarzyło ( np. sytuacja miała miejsce 10 minut temu a ja mam problem z wyobrazeniem sobie tego). ostatnio też zauważyłem u siebie brak emocji. zawsze byłem uśmięchnięty, cieszyłem się każdą chwilą a teraz, no nie wiem jakbym był pozbawiony jakichkolwiek uczuć. niedługo zaczyna się sezon Premier League, normalnie bym skakał z radości a teraz jakby to odeszło.... też narzekam na brak koncentracji. czasami zdarzą się zawroty głowy i osłabienie, nie mam siły czasami na nic. miałem znow zacząć trening na siłowni ale coś mi się wydaje że nie dam rady. szukałem podobnych tematów i znalazłem pewien i mam dokładnie takie same problemy jak ten chłopak co je opisał. oto link: http://forum.abczdrowie.pl/forum-psychologia/270332,brak-koncentracji-logicznego-myslenia-pustka-i-zmeczenie . Dodam że czuję się nieobecny, ciałem tak, ale psychicznie jakby nie... dodam że jakiś czas temu paliłem konopie, nie jestem nałogowcem czy coś. od czasu do czasu popalałem i było okey. a teraz jakoś tak dziwnie jest. ostatni raz paliłem jakieś 1,5 miesiąca temu i rzuciłem to w cholerę... proszę o pomoc, zaczynam się trochę tym martwić, życie przelatuje mi koło nosa... czy da się to jakoś wyleczyć samemu ? nie chcę iść do lekarzy, bo musiał bym się z tym ukrywać.... mam 19 lat i całe życie jeszcze przede mną, a ostatni czas uważam za zmarnowany jakby go w ogóle nie było. z góry dziękuje za pomoc, pozdrawiam .

~ćnqx

~ćnqx wpis edytowany

To jest straszne, ja miałem podobnie, tyle, że ja po prostu zapaliłem marihuane na imprezie, podczas picia alkoholu i na drugi dzień ,gdy już nie piłem żadnego %-go trunku, momentalnie mnie złapała zwykła "faza" , ale pod wieczór już się dziwnie czułem, bo z reguły jak to jest po marihuanie "faza" trzyma ok. 3-4h, mnie trzymało od 12:00 do wieczora i nie ustąpiło, mówiłem sobie, że rano przejdzie, ale nie... nie przeszło, mam 17 lat.. Czuję totalną pustkę w głowię, ciężko mi się myśli.. A i dodam jeszcze, że mam brata chorego psychicznie, nie wiadomo z jakich przyczyn, może to jakiejś powiązanie, jestem po prostu PRZERAŻONY jak cholera :/ Proszę o szybką odpowiedź.
I jak to mówią " Thanks you from the mountain" :)

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

ćnqx, Lucio94, niewykluczone, że Wasze dolegliwości wzięły początek po zapaleniu marihuany. Marihuana i zawarty w niej THC może być takim katalizatorem i "wydobywać na wierzch" choroby, zaburzenia, do których wykazuje się predyspozycje. ćnqx, napisałeś, że w rodzinie są przypadki osób chorych psychicznie. Niewykluczone, że Ty też jesteś obciążony genetycznie i marihuana mogła "wydobyć" to na wierzch. Niestety, przez Internet nie da się postawić diagnozy. Możliwe, że Wasze pogarszające się samopoczucie nie ma nic wspólnego z paleniem trawki, a stanowi skutek depresji, która rozwinęła się niezależnie od zażywania substancji psychoaktywnych. Konieczna jest wizyta u specjalisty. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 28 lat, Lublin
~Lucio94

~Lucio94

ostatnio czułem jakby poprawę, zakupiłem sobie żelazo i je biorę i wygląda na to że mi się poprawia. Może mam jakieś niedobory witamin, żelaza, białka i od tego te stany i uczucie ciągłego osłabienia. Dodam że przez ostatnie dni mało jem bo po prostu przez te upały co były aż się jeść nie chciało tylko ciągle pić.
ale to z drugiej strony dziwne paliłem dość często i nic nie było ze mną... te problemy zaczęły się jakieś parę dni po ostatnim paleniu... no ale na razie jest minimalna poprawa.