Forum Nerwica

Natrętne myśli o krzywdzeniu swoich bliskich a nerwica natręctw

~il...ka

~il...ka

Witam.jakies 2.5 roku temu dostalam fobii na noze.weszlam do kuchnii zobaczylam i wpadlam w panike bo zaraz ubzduralam sobie ze moglabym zrobic krzywde swoim dzieciom,wiec wszystkie schowalam do szafki tak zeby ich nie ogladac.Juz wczesniej nie lubilam zeby lezaly na wierzchu ale nigdy takiej reakcji nie mialam.Od tamtej pory juz nic nie bylo jak dawniej.lekarz ogolny przepisal mi xanax i effexor.po ktorym poczulam sie lepiej bo musze tez dodac ze czesto pojawiaja sie w mojej glowie ze moge zrobic krzywde swoim dzieciom co powoduje u mnie lek strach ze w koncu to zrobie a w cale nie chce tego.Po pewnym czasie odstawilam leki i raz dalam rade 3 miesiace bez a drugi 5 miesiecy ale to znow wrocilo.Mam tym bardziej utrudniona sytuacje ze mieszkam za granica i nie znam dobrze jezyka wiec nie moge sie zapisac na zadna terapie grupowa i problem zeby dobrze podyskutowac z lekarzem .Nie moge ogladac programow kryminalnych ani typu detektywi czy w 11 bo sie boje wczesniej lubialam,czy to jest narwica natrectw czy mam dobre leki i czy moge wyjsc jakos z tego domowymi sposobami

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Tarja

Tarja

To co opisujesz faktycznie może wskazywac na nerwicę. Leki możliwe, że pomagają (sama tak piszesz), ale ja jestem przeciwniczką od razu farmakologii. ja uważam, że najpierw trzeba spróbowac psychoterapię, dopieor gdy nie przynosi efektów, to połaczyć psychoterapię z farmakologią. Dlatego wg mnie powinnas rozpocząć psychoterapię z psychologiem, samej w domu cieżko będzie Ci się leczyć, możesz spróbować techniki relaksacyjne, mo9że medytacja i afirmację, że to tylko Twoje złe myśli nad którymi panujesz i je odganiasz od siebie. Wówczas powtarzaj sobie, że to tylko myśli one odchodzą, nie skupiaj się na nich wyciszaj się i staraj się zacząc robić coś, co skupi Twoją uwagę i zaangażuje myśli.

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 27 lat, Rzeszów
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
To, o czym piszesz rzeczywiście może świadczyć o nerwicy natręctw z przewagą natrętnych myśli. Najczęstszymi myślami właśnie u kobiet są myśli o krzywdzie wyrządzanej dzieciom.
Tak jak napisała Tarja - dobrze byłoby podjąć psychoterapię, najlepiej w nurcie poznawczo - behawioralnym. Jeśli masz przepisane leki to nie odstawiaj ich na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 29 lat, Lublin
~chłopak1

~chłopak1

Witam,
mam 15 lat, od 2 miesięcy mam problem z natretwymi myślami. Dręczę mnie myśli, że mogę zrobić krzywdę najbliższej rodzinie, którą kocham. Objawiają się niemal codziennie. Bardzo lubię filmy sensacyjne, zacząłem się zastanawiać, czy to one mogłyby być przyczyną myśli o zabijaniu. Przez 40 dni postu, nie oglądałem ich, trochę sie uspokoiło, pojawiały się czasami, ale nie zawsze, teraz kiedy znów oglądnołem film one sie nasiliły. Jak słyszę albo czytam o morderstwie, od razu nasuwają mi się te okropne myśli, że mogę komuś zrobić krzywdę. Jak idę spać to się po prostu boję żebym w nocy przez sen komuś krzywdy nie zrobił. W domu sytuacja jest napięta, często rodzice na mnie krzyczą, denerwują się. Codziennie sobie powtarzam: jeszcze tylko 1,5 roku, i pojadę z domu do szkoły. Mam siostrę, która w sferze koleżanek i internetu robi się złośliwą i wredną siostrą. Biorą mnie na nią nerwy i złości. Zazwyczaj jestem zły i ponury.
Proszę o odpowieź i o radę, czy tą sytuację w domu w jakiej się znajduje też może wpływać na te myśli, gdyż boję się z tym problemem pójść chociaż do taty. Jak on zaareguje.
Czy jest możliwość wyjścia z tego i czy ja jestem jakimś psychopatą?

~Wojtek12345

~Wojtek12345

Współczuję mnie też to dopada. W mojej głowie pojawiają się obrazy w których występuję w roli oprawcy a moja matka ofiary. Najgorsze że nie wiem co z tym dalej robić, boję się że jak o tym powiem to lekarz skieruje mnie na oddział zamknięty i to zniszczy mi życie.

~mła

~mła

Witam wszystkich. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłem, kiedy dowidziałem się, że nie tylko mi takie myśli ryją beret. Robię herbatę i już jest jazda z możliwością oblania mojego syna, rozmawiam z kimś i już widzę jak go biję i w jednym i w drugim przypadku absolutnie te wizje nie powodują satysfakcji, podniecenia czy jakichkolwiek innych "pozytywnych" odczuć. Kocham mojego syna ponad życie i nie dopuszczam myśli o zrobieniu mu czegokolwiek w rzeczywistości. Te myśli to nie są wyobrażenia jak by to było gdyby tak zrobić, tylko pojawiają się same jak wrzód na d..pie i powodują totalnego doła jak po imprezie gigancie z kompromitującym finałem (np. seks z psem sąsiada na oczach jego matki :-)) albo coś w tym stylu. Liczenie i symetryczne układanie byle g..wna na biurku to już inna bajka, kiedyś się z tego śmiałem, że wali mi na dekiel i masz babo placek, to prawda. Ale na szczęście nie jestem sam, da się to leczyć, no więc trzeba wybrać się do lekarza albo wyjaśnić sobie co jest przyczyną powstawania tych myśli. Wydaje mi się, że mózg się przed czymś broni. Jestem w durnej sytuacji, kredyt z ratą 1/2 wynagrodzenia wzięty na coś co nie wypaliło, brak mobilizacji i konsekwencji w odpowiedzialnej pracy, nadwaga z którą sobie nie radzę, ciągłe zmęczenie przez które nie mam czasu na wyjście z dzieciakiem na boisko, żona ciągle w pracy za gów..ne pieniądze i ja przy garach albo na mopie po pracy (współczuję kobietom, które od dziesięcioleci tak mają). I w pewnym momencie pod czapeczką się zaczyna gotować. Może uświadomienie sobie powodu niepokoju oraz wzięcie się za robotę i pogodzenie się z niektórymi aspektami życia pomoże. Nie łamcie się ludzie, wszystko jest dla ludzi, nawet choroby. Jak sobie z tym poradzę to się tym podzielę i coś tutaj napiszę. Narka.